W domu jest cicho i miło. Dwie małe dziewczynki bawią się na dywanie. Ola ma mały wózek, a Maja ma misia.
„Hop!” mówi Ola i toczy piłkę.
„Hop!” mówi Maja i też toczy.
Piłka robi: bum, bum, bum… i wpada do miski z klockami.
„Ojej!” mówi Maja.
„Ojej!” mówi Ola.
Maja zagląda. „Piłka śpi?”
Ola chichocze. „Nie, piłka się schowała!”
Obie wkładają rączki do miski. Klocek: stuk. Drugi klocek: stuk. Miś: puch!
„To nie piłka!” mówi Maja.
„To nie piłka!” mówi Ola.
Nagle słychać: „plum!”
Piłka wyskakuje spod miękkiej poduszki, jak psotny kotek. Tylko że to piłka, więc robi: tur, tur, tur.
„Łap!” mówi Ola.
„Łap!” mówi Maja.
Łapią razem. Raz, dwa, trzy. Piłka ucieka. Raz, dwa, trzy. One też: tup, tup, tup! Śmiech rośnie, rośnie, aż robi się ciepło w brzuszku.
Potem siadają blisko. Ola daje Mai misia. Maja daje Oli piłkę. Oddychają wolno.
Morał: Razem łatwiej się śmiać i dzielić.