Była sobie mała dziewczynka o imieniu Zuzia, która miała rok. Zuzia miała wesołych przyjaciół: Antka z dużymi uszami, Maję z kręconymi włosami i Kacpra, który zawsze nosił śmieszne kapelusze.
Pewnego dnia Zuzia i jej przyjaciele bawili się w ogrodzie. Nagle, zauważyli, że na drzewie utknęła piłka. "O nie!" krzyknęła Zuzia. "Nasza piłka!"
Antek powiedział: "Nie martw się, Zuzia! Mam duże uszy, może usłyszę jak piłka się toczy!" Podszedł bliżej, ale piłka ani drgnęła.
Maja zaproponowała: "Moje włosy są kręcone jak liany, może uda mi się dosięgnąć piłki!" Próbowała, ale piłka była za wysoko.
Kacper zawołał: "Mam kapelusz, może uda mi się go rzucić i strącić piłkę!" Rzucił kapeluszem, ale kapelusz spadł obok piłki.
Wtedy Zuzia się uśmiechnęła i powiedziała: "Zróbmy wieżę! Wspólnie damy radę!"
Antek stanął pierwszy, potem Maja, na końcu Kacper. Zuzia wspięła się na wieżę i... udało się! Dosięgnęła piłki! Wszyscy klaskali i śmiali się głośno. "Brawo, Zuzia!" zawołali przyjaciele.
Zuzia machała piłką w górze, a potem wszyscy zaczęli się turlać po trawie ze śmiechem. Przyjaciele złapali się za ręce i tańczyli dookoła, śpiewając radośnie. Byli szczęśliwi, że są razem i że razem pokonali problem.
I tak, tego dnia, Zuzia i jej wesoła drużyna nauczyli się, że razem mogą wszystko. A ich śmiech słychać było aż do samego wieczora.