Rozdział 1: Piotruś i magiczne kapcie
Piotruś miał sześć lat i był największym śpiochem w całej wiosce. Każdego ranka mama wołała:
– Piotrusiu, wstawaj!
Ale Piotruś zawsze odpowiadał:
– Jeszcze pięć minutek, mamo...
I przekręcał się na drugi bok.
Pewnego ranka, gdy Piotruś w końcu otworzył oczy, zobaczył na podłodze coś dziwnego. To były kapcie! Ale nie zwyczajne kapcie. Te miały kolorowe paski, świeciły się i szeptały:
– Załóż nas, Piotrusiu! Załóż nas, prosimy!
Piotruś bardzo nie lubił wstawać, ale był ciekawy. Założył kapcie i... nagle poczuł łaskotki w palcach u nóg!
– Hi, hi, hi! – zaśmiał się Piotruś.
Kapcie powtarzały:
– Chodźmy na przygodę! Chodźmy na przygodę!
Piotruś chciał zostać w łóżku, ale jego stopy już biegły do drzwi. Kapcie biegły, Piotruś głośno ziewał, ale nie mógł się zatrzymać!
– Oj, kapcie, dokąd mnie niesiecie? – zapytał.
Kapcie odpowiedziały:
– Do lasu! Do lasu! Tam czeka na ciebie magiczna niespodzianka!
Piotruś nie miał wyboru. Biegł, śmiał się, a kapcie łaskotały go coraz bardziej.
– Ale przygoda! – śmiał się sam do siebie.
Rozdział 2: Zaczarowane krzaki i śpiewająca kanapka
W lesie wszystko było inne niż zwykle. Drzewa były niebieskie, liście różowe, a ptaki śpiewały piosenki o naleśnikach. Piotruś zatrzymał się i usiadł na wielkim kamieniu.
– Chciałbym coś zjeść – westchnął.
Nagle zza krzaków wyskoczyła kanapka. Miała śmieszną minkę i śpiewała:
– Zjedz mnie, zjedz mnie, jestem pyszna jak sen!
Piotruś patrzył na kanapkę i nie wierzył własnym oczom.
– Kanapko, dlaczego śpiewasz? – zapytał.
Kanapka odpowiedziała:
– Bo jestem zaczarowana! Ale uwaga, kto mnie ugryzie, ten zacznie mówić rymami!
Piotruś był głodny, ale nie chciał mówić rymami przez cały dzień.
– Może tylko trochę? – zastanawiał się.
Ale kapcie łaskotały go w pięty i szeptały:
– Lepiej nie, Piotrusiu! Lepiej nie!
Piotruś postanowił poszukać innego jedzenia. Wtedy zza drzewa wyskoczył królik w kapeluszu.
– Cześć, Piotrusiu! – powiedział królik. – Chcesz marchewki, która śmieje się do łez?
Piotruś był bardzo ciekawy.
– Jak marchewka może się śmiać? – spytał.
Królik pokazał mu marchewkę z uśmiechem od ucha do ucha. Marchewka zaczęła chichotać:
– Ha, ha, ha, jestem wesoła marchewka!
Piotruś też się roześmiał.
– Tutaj wszystko jest śmieszne! – zawołał.
Rozdział 3: Zaklęty parasol i deszcz cukierków
Piotruś szedł dalej przez las, a kapcie nie przestawały go łaskotać. Nagle niebo zrobiło się fioletowe, a z chmur zaczęło padać... coś dziwnego!
– To cukierki! – krzyknął Piotruś.
Cukierki spadały na głowę, na ramiona, na kapcie i na królika w kapeluszu.
– Musimy się schować! – zawołał królik.
Piotruś znalazł na ziemi parasol. Parasol był w kropki i miał uszy jak myszka.
– Otwórz mnie! Otwórz mnie! – wołał parasol.
Piotruś otworzył parasol i nagle... parasol zaczął tańczyć nad jego głową! Kręcił się w kółko i śpiewał:
– Nie bój się cukierków, nie bój się nic!
Pod moim parasolem zawsze jest czarodziejski smyk!
Piotruś, królik i kapcie schowali się pod parasolem. Cukierki spadały, ale nikogo nie dotykały.
– Ale fajnie! – śmiał się Piotruś.
Nagle kapcie zaczęły skakać i śpiewać:
– Przygoda, przygoda, przygoda!
Rozdział 4: Powrót do domu i wielka niespodzianka
Po deszczu cukierków las zrobił się jeszcze bardziej kolorowy. Piotruś był już trochę zmęczony.
– Chciałbym wrócić do domu – powiedział cicho.
Kapcie znowu zaczęły łaskotać Piotrusia w stopy.
– Czas wracać, czas wracać – szeptały.
Piotruś pożegnał się z królikiem i śmiejącą się marchewką.
– Do zobaczenia! – zawołał królik.
– Hi, hi, hi! – pożegnała się marchewka.
Kapcie pobiegły tak szybko, że Piotruś wylądował prosto w swoim łóżku. Otworzył oczy i zobaczył, że wszystko było na swoim miejscu.
– To był tylko sen? – zastanawiał się.
Ale na podłodze leżały magiczne kapcie. Kapcie mrugnęły do niego i powiedziały:
– Gotowy na kolejną przygodę?
Piotruś uśmiechnął się szeroko.
– Może jeszcze pięć minutek, kapcie...
Kapcie zaczęły łaskotać go w stopy, a Piotruś śmiał się i śmiał.
– Przygoda, przygoda, przygoda! – śpiewały kapcie.
A Piotruś już wiedział, że z magicznymi kapciami każdy dzień może być wesoły, śmieszny i pełen niespodzianek!