Trwa ładowanie...
Zabawna opowieść na dobranoc 5-6 lat Czytanie 5 min.

Tajemnica latających listów

Czwórka przyjaciół, Kuba, Tomek, Antek i Filip, postanawia urządzić nocną przygodę w ogrodzie, przeżywając wiele zabawnych i niecodziennych sytuacji związanych z dostarczaniem latających listów do snów. W trakcie misji napotykają niezwykłe przeszkody, które zmieniają się w śmieszne wyzwania.

Pobierz tę opowieść w formacie PDF

Idealne do dzielenia się lub drukowania tej opowieści!

Pobierz e-booka (.epub)

Przeczytaj tę opowieść na swoim czytniku e-booków.

Są cztery dzieci: Kuba, pięcioletni chłopiec z rozczochranymi brązowymi włosami i błyszczącymi oczami, noszący czerwoną czapkę i niebieską koszulkę, stoi na środku, uśmiechając się i trzymając papierową mapę. Tomek, pięcioletni chłopiec z blond włosami i okrągłymi okularami, w zielonej koszulce i żółtych szortach, stoi po lewej stronie Kuby, wskazując ciekawie na mapę. Antek, pięcioletni chłopiec z czarnymi włosami i piegami, w pomarańczowej koszulce i dżinsach, stoi po prawej stronie Kuby, trzymając gwizdek w kształcie ryby i śmiejąc się. Filip, pięcioletni chłopiec z kasztanowymi włosami i figlarnym uśmiechem, w koszulce w paski i niebieskich szortach, siedzi na małej poduszce w kształcie chmury obok Tomka, udając, że gra na "podwodnym" instrumencie (dużej poduszce). Akcja rozgrywa się w kolorowym ogrodzie pełnym kwiatów, dużych drzew z zielonymi liśćmi i jasnoniebieskiego nieba z puszystymi białymi chmurami. W centrum znajduje się duży koc w wzory z zabawkami, książkami i papierowymi gwiazdami. Dzieci śmieją się i tańczą wokół dużego kapelusza czarownicy, który jest w rzeczywistości ogromnym kapeluszem ogrodowym. Litery fruwają wokół nich jak motyle, podczas gdy próbują je złapać radosnymi gestami i śmiechem. zgłoś problem z tym obrazem

Rozpoczęcie zabawy

Kuba, Tomek, Antek i Filip mieli pięć lat i mnóstwo pomysłów. Był wieczór. Słońce ziewało za płotem. Chłopcy postanowili urządzić ostatnią przygodę dnia w ogrodzie. "Cichutko!" szepnął Kuba. "To ma być misja na paluszkach."

Mieli pyszne czapki-łódeczki, kocyk-żaglówkę i latarkę-błysko. Każdy miał swoje zadanie. Kuba był kapitanem. Tomek trzymał mapę papierową pełną dziury. Antek miał słoik pełen gwiazdek (to były kamyczki). Filip nosił magiczny kotlet... czyli poduszkę, która brzmiała jak kotlet, kiedy się ją klepało. Wszystko było gotowe.

"Gotowi?" zapytał Kuba. "Gotowi!" krzyknęli. I ruszyli. Na paluszkach, hałasując jak ciche kaczuszki, przemykali przez trawę.

Wielkie zamieszanie

Najpierw spotkali coś bardzo dużego i bardzo smacznego. Albo tak im się przynajmniej wydawało. "To ogromny naleśnik!" wyszeptał Tomek. "Nie!" powiedział Antek. "To księżyc na ziemi!" "To mój kapelusz!" zawołał Filip i wskazał palcem... na psie. Pies o imieniu Burek siedział i patrzył, jakby to on właśnie był atrakcją.

Chłopcy złapali się za ręce. "Co to jest?" szeptali. Burek podniósł nos i kichnął. A z jego kichnięcia wyskoczyły małe latające listy — listy do snów! "To listy do snów!" zaśmiał się Kuba. "Dostarczymy je!" A więc zaczęła się dostawa.

W pierwszym domku listy wpadły do wiaderka z mydłem. "O nie!" krzyknął Tomek. "Listy się mydlą!" Próbowali je wyciągnąć, ale mydło było śliskie. Chłopcy śmiali się, gdzieś pękał mały balonik śmiechu. "Od razu!" powiedział Antek. "Śpiewamy im piosenkę!" I zaśpiewali cichutko, tak cichutko, że listy przestały się ślizgać i wskoczyły z powrotem do dłoni.

Następnie trafili do ogródka Jana, który hodował marchewki patrzące na księżyc. Tam listy utknęły wśród liści. "Pomogę!" zawołał Filip i użył swojego magicznego kotleta-poduszki jak dźwigu. Poduszka- kotlet zaszeleściła i... puf! Listy wyskoczyły jak popcorn. Marchewki pokiwały się z dumą.

Trzecie zadanie było najdziwniejsze. Jeden list wpadł w kapelusz pani Heleny. Pani Helena miała kapelusz pełen dzwoneczków i gumowych kur. "To mój kapelusz!" powiedziała półbezgłośnie. "A to są moje kurki!" Dziewczynka zza płotu zawołała: "To nie kurki, to moje zabawki!" Zrobił się mały gwar. Chłopcy biegali wokół, szukali, podawali, a list w kapeluszu tańczył jak gwiazda.

Wtedy nastąpiło nieporozumienie. Kuba zbiegł na drzewo. "Cicho" krzyknął, bo zobaczył cienisty kształt. Cień wyglądał jak smok. "Smok!" krzyknął. Wszyscy uciekali, tupot, śmiech. Smok był... tylko długim szalikiem na suszarce, który wirował na wietrze. "To tylko szalik" westchnął Tomek. Wszyscy się roześmiali tak, że echo w ogrodzie również się roześmiało.

Małe kłopoty przeradzały się w śmieszne rozwiązania. Gdy jeden z listów wpadł do buta, wszyscy zatańczyli butowy taniec. Gdy list ukrył się pod poduszką, Filip zaczął opowiadać poduszkowe kawały i list wyskoczył jak sprężynka. Powoli wszystkie listy trafiły do właściwych okienek i łóżek. Każde dziecko otrzymało list z prostą wiadomością: "Dobranoc. Śnij śmiesznie."

Spokojne zasypianie

Przygoda kończyła się. Chłopcy poczuli, że są już bardzo, bardzo senni. Ziewali razem. "Jeszcze raz misja?" zapytał Antek. "Nie" powiedział Kuba i uśmiechnął się ciepło. "Misja zakończona."

Usiedli na kocyku-żaglówce. Gwiazdy mrugały im z góry. Pies Burek ułożył się obok i chrapał bardzo delikatnie, jakby ktoś grał na małej skrzypcowej poduszce. Chłopcy szeptali o dziwnych szalikach i latających listach. Przypomnieli sobie kapelusze i marchewki. Śmiali się jeszcze jeden raz cichutko, jakby nie chcieli obudzić księżyca.

Powietrze zrobiło się ciepłe jak mleko. Oddechy im zwolniły, a słowa stały się krótsze i miększe. "Dobrze jest..." powiedział Tomek. "Tak..." dokończył Filip. Antek ułożył gwiazdkę z kamyczków obok Buczka. Kuba przytulił poduszkę-kotlet. I powoli, bardzo spokojnie, oczy zaczęły się zamykać. "Dobranoc, misja" powiedział ktoś półsennie. "Dobranoc, misja" powtórzyli pozostali.

I tak zasnęli wszyscy razem, na kocyku, pod mrugającymi gwiazdami, z psem u stóp. Śnili o miękkich szalikach, kapeluszach co dzwonią i o listach uśmiechniętych. Śnili o tym, że przygody potrafią być śmieszne i proste, i że zawsze po nich przychodzi dobry, ciepły sen.

Bez reklam 3€ na miesiąc

Czy pragną Państwo nieprzerwanej lektury? Wesprzyjcie Oh My Tales, usuńcie wszystkie reklamy i korzystajcie z innych wliczonych korzyści już od 3€ miesięcznie.

Zobacz plany i ceny
Udostępnij

zgłoś problem z tą opowieścią

Co sądziliście o tej opowieści?

Podaj swoją opinię, przyznając ocenę tej opowieści w zależności od tego, co Ty i/lub Twoje dziecko o niej myśleliście. Z góry dziękujemy!

Dziękuję! Twój głos został uwzględniony!

Quiz: czy dobrze zrozumiałeś opowieść?

Kapitan
Osoba, która dowodzi statkiem lub grupą ludzi podczas wyprawy.
Misja
Zadanie do wykonania lub cel, który trzeba osiągnąć.
Szalikiem
Długa, wąska tkanina noszona na szyi, często w zimie.
Doświadczenia
Coś, co ktoś przeżył i z czego się nauczył.
Przygoda
Interesująca lub ekscytująca sytuacja, w którą ktoś się wpisał.
Wrzawa
Głośny hałas lub zamieszanie, zazwyczaj spowodowane tłumem ludzi.

Stwórz magiczną i unikalną opowieść dla swojego dziecka!

Stwórz spersonalizowaną przygodę w zaledwie kilka minut, w której twoje dziecko staje się bohaterem. Z naszym ekskluzywnym narzędziem to łatwe, darmowe i zabawne!

Stworzyć opowieść

Pobierz tę opowieść:

Pobierz tę opowieść w formacie PDF Pobierz e-booka (.epub)

Do przeczytania następnie w Śmieszne opowieści do snu dla 5-6 lat

Otrzymuj nowe opowieści w każdą niedzielę wieczorem!

Otrzymaj 7 ekscytujących i fascynujących opowieści, dostosowanych do wieku i gustów Twojego dziecka, każdej niedzieli o 17:00*. To jest darmowe i gwarantowane bez spamu!
*E-mail wysyłany o 17:00 czasu środkowoeuropejskiego (CET).
Nie lubimy też spamu. Dlatego nie będziemy wysyłać Ci nic poza opowieściami. Będziesz mógł się wypisać, kiedy tylko zechcesz.