Mała Hania miała 18 miesięcy. Pewnego dnia, Hania obudziła się i usłyszała świergot ptaków. "Cześć, ptaszki!" - zawołała radośnie. Hania spojrzała przez okno. Na drzewach były zielone liście. "Wiosna przyszła!" - powiedziała.
Hania pobiegła do mamy. "Mamo, idziemy na spacer?" - zapytała. Mama uśmiechnęła się i powiedziała: "Tak, kochanie, idziemy na spacer!"
Na spacerze Hania zobaczyła kolorowe kwiaty. "Patrz, mamo! Kwiatki!" - zawołała. Mama pokazała Hani, jak kwiaty rosną. "Kwiaty lubią słońce i deszcz," wyjaśniła.
Hania zbierała małe kwiatki. "Kwiatuszki są piękne!" - mówiła z uśmiechem. Potem zobaczyły motyle. "Motylki tańczą!" - krzyczała Hania.
Po spacerze Hania pomogła mamie zasadzić nowe kwiaty w ogródku. "Będą piękne!" - powiedziała z radością. Wiosna była wspaniała, a Hania była szczęśliwa, że mogła odkrywać przyrodę.