Rozdział 1. Magiczny zegarek Antka
Antek miał cztery lata. Bardzo lubił bawić się w swoim pokoju. Miał dużo klocków i samochodzików. Pewnego dnia Antek znalazł pod łóżkiem coś dziwnego. Był to stary, srebrny zegarek. Gdy tylko dotknął guzika na jego boku, zegarek zrobił ciche „klik!”.
Nagle wszystko wokół się zmieniło. Klocki zniknęły, a zabawki wyglądały inaczej. Na półce stał drewniany koń, a zamiast auta leżała szmaciana lalka. Antek się rozejrzał. Był nadal w swoim pokoju, ale wszystko było inne!
– „Czy jestem w innym czasie?” – spytał szeptem sam siebie.
Nagle do pokoju weszła dziewczynka w sukience.
– „Cześć, jestem Marysia!” – powiedziała wesoło. – „Chcesz się pobawić konikiem?”
Antek uśmiechnął się szeroko. – „Tak! Bardzo lubię konie!”
Zaczęli razem biegać i śmiać się. Marysia pokazała Antkowi, jak budować wieżę z drewnianych klocków.
– „U mnie w domu nie ma takich klocków” – powiedział Antek.
– „To nie szkodzi. Możesz spróbować! Razem jest raźniej” – odpowiedziała Marysia i podała mu klocek.
Antek poczuł się bardzo dobrze. Zegarek na jego ręce cicho tykał.
Rozdział 2. Skok do przyszłości
Nagle zegarek znowu „kliknął”. Tym razem wokół zrobiło się jasno i kolorowo. Antek usłyszał dziwne brzęczenie. Spojrzał za okno – na niebie latały samochody! W pokoju pojawił się chłopiec w srebrnych spodniach.
– „Cześć, jestem Miki. Chcesz zobaczyć mój latający rower?” – zapytał.
Antek był bardzo ciekawy.
– „Tak! Nigdy nie widziałem latającego roweru!”
Miki pokazał mu mały rower z błyszczącymi lampkami. Wskoczyli razem na siedzenie. Rower zaczął unosić się nad podłogą.
– „Łał!” – krzyknął Antek.
– „Nie bój się, zawsze latam powoli i bezpiecznie” – uspokoił Miki.
Latali po pokoju i patrzyli na świat przez okno.
– „Tutaj każdy stara się być miły dla innych” – powiedział Miki. – „To ważne, żeby się szanować.”
– „Ja też lubię być miły” – przyznał Antek.
Potem Miki pokazał Antkowi, jak sprzątać zabawki za pomocą magicznego pilota.
– „Sprzątam, żeby było miejsce na zabawę!” – zaśmiał się Miki.
Antek roześmiał się razem z nim. Było mu bardzo wesoło.
Rozdział 3. Powrót do domu
Znowu zegarek zrobił „klik!”. Antek znów był w swoim pokoju. Klocki i samochodziki leżały na miejscu.
Mama zajrzała przez drzwi.
– „Antosiu, wszystko w porządku?” – zapytała łagodnie.
– „Tak, mamo! Bawiłem się bardzo dobrze!” – odpowiedział Antek zadowolony.
Usiadł na dywanie i spojrzał na zegarek. Teraz wiedział, że każde miejsce i czas są ciekawe. Zawsze można spotkać kogoś miłego i nauczyć się czegoś nowego.
Antek postanowił dziś posprzątać zabawki, jak Miki. Przypomniał sobie, jak Marysia uczyła go budować wieżę. Zrozumiał, że warto być uprzejmym i dzielić się z innymi.
Wieczorem, gdy mama przykryła go kołderką, Antek pomyślał, że każdy dzień jest trochę jak podróż w czasie. Można zawsze odkryć coś nowego – nawet u siebie w pokoju.
Zasnął spokojnie, a zegarek cicho tykał na szafce. Wszystko było dobrze.