Mała Zosia uwielbiała narty. Każdego dnia myślała o tym, jak zjeżdża z wysokiej góry na białym śniegu. Zosia marzyła, by zostać wielką mistrzynią.
Pewnego dnia Zosia poszła na trening. Tam czekał na nią jej trener, Pan Miś. Pan Miś był bardzo miły. "Zosiu, dzisiaj mamy ważne zadanie!" powiedział Pan Miś.
"Tak, Panie Misiu! Co to za zadanie?" zapytała Zosia.
"Dzisiaj poćwiczymy razem z twoim kolegą, Krzysiem!" odpowiedział Pan Miś.
Zosia i Krzyś zaczęli wspólnie zjeżdżać. Śnieg był miękki, a słońce świeciło jasno. "Hurra! Zjeżdżamy!" krzyczała Zosia.
Krzyś uśmiechnął się do Zosi. "Jest super, Zosiu!" powiedział Krzyś.
Po chwili Pan Miś powiedział: "Czas na wyścig, Zosiu! Twoim rywalem będzie Krzyś."
Zosia była trochę zdenerwowana. "Czy dam radę, Panie Misiu?" zapytała.
Pan Miś odpowiedział: "Pamiętaj, Zosiu, najważniejsze to dobrze się bawić i być razem."
Zosia i Krzyś ustawili się na starcie. "Trzy, dwa, jeden... start!" zawołał Pan Miś.
Zosia zjeżdżała szybko. Krzyś też był szybki. Śnieg pryskał spod nart, a dzieci śmiały się głośno.
Na końcu Zosia i Krzyś dotarli prawie równocześnie. "Było świetnie!" powiedziała Zosia.
Krzyś przybił piątkę Zosi. "Jesteś świetna, Zosiu!" powiedział Krzyś.
Pan Miś pochwalił oboje: "Jestem z was dumny! Dobrze się bawiliście i byliście drużyną."
Zosia uśmiechnęła się szeroko. "Sport to wielka frajda!" powiedziała.
Pan Miś przytulił Zosię i Krzysia. "Najważniejsze to być razem i cieszyć się grą."
Zosia wiedziała, że będzie trenować dalej. Sport to przygoda i radość.