Rozpoczęcie przygody
W małym, zielonym stawie mieszkała wesoła żabka o imieniu Bąbel. Bąbel był bardzo ciekawski, zawsze skakał dookoła, szukał przygód i lubił rozmawiać z innymi zwierzętami. Pewnego dnia, gdy słońce świeciło jasno, a w stawie pływały kolorowe rybki, Bąbel postanowił, że musi odkryć coś niezwykłego.
„Cześć, Rybko!” – zawołał do pływającej niedaleko rybki. „Co sądzisz o tym, żebyśmy poszli na poszukiwanie skarbów?”
Rybka, która nazywała się Błyszek, zatrzymała się i spojrzała na Bąbla swoimi dużymi oczami. „Skarb? O jakim skarbie mówisz, Bąbel?”
„Skarb! Może znajdziemy złotą monetę albo magiczną muszlę!” – zawołał Bąbel, skacząc z radości.
„Brzmi ciekawie, ale gdzie go szukać?” – zapytała Błyszek, kręcąc się w wodzie.
„W lesie! Tam są tajemnicze miejsca!” – odpowiedział Bąbel z entuzjazmem.
„Dobrze, ale musimy być ostrożni. W lesie mogą być dzikie zwierzęta!” – zastrzegła Rybka.
„Nie ma sprawy! Ja jestem żabą, a ty jesteś rybką! Razem damy radę!” – Bąbel był bardzo pewny siebie.
Wielka wyprawa
Bąbel i Błyszek postanowili zaprosić swoich przyjaciół na wyprawę. Wkrótce dołączyli do nich: wesoły zajączek o imieniu Skoczek i mądra sowa o imieniu Mądralin.
„Cześć, Skoczek! Cześć, Mądralin!” – zawołał Bąbel. „Idziemy na poszukiwanie skarbów! Chcesz z nami?”
„Skarby? Oczywiście, że chcę!” – odpowiedział Skoczek, skacząc z radości.
„A co jeśli skarb to pułapka?” – zapytała Mądralin, unosząc brwi. „Musimy być ostrożni.”
„Nie martw się, Mądralin! Mamy plan!” – zawołał Bąbel. „Będziemy szukać w lesie i jeśli coś nas zaniepokoi, po prostu wrócimy!”
Wszyscy zgodzili się, że to dobry plan. Wyruszyli w drogę, skacząc i śpiewając wesołe piosenki. Bąbel prowadził grupę z uśmiechem na twarzy, a Skoczek biegał z boku, skacząc na każdą stronę.
„Patrzcie! To staw! Może skarb jest pod wodą!” – krzyknął Bąbel, biegnąc w stronę wody.
„Może ja mogę sprawdzić! Jestem rybką!” – odpowiedział Błyszek.
„Dobrze, sprawdź!” – zgodził się Bąbel. Błyszek wskoczył do wody, pływając w kółko. Po chwili wynurzył się, ale bez skarbu.
„Nie ma nic! Ale woda jest świetna!” – powiedział z uśmiechem.
„Może dalej w lesie coś znajdziemy?” – zaproponował Skoczek.
„Tak! Wszyscy za mną!” – krzyknął Bąbel, biegnąc w stronę drzew.
Skarb w lesie
Kiedy dotarli do lasu, drzewa były ogromne, a światło słoneczne przechodziło przez liście. Wszyscy byli zachwyceni!
„Wow! Jak tu pięknie!” – zawołał Skoczek, przeskakując z jednego korzenia na drugi.
„Musimy być czujni. Skarby mogą być wszędzie!” – dodał Mądralin, rozglądając się.
„Nie martwcie się! Ja mam nos do skarbów!” – powiedział Bąbel, węszy powietrze.
Po chwili wszyscy usłyszeli dziwny dźwięk. „Co to było?” – zapytała Błyszek, przestraszona.
„To może być skarb!” – krzyknął Bąbel, podskakując. „Chodźmy zobaczyć!”
Podążali za dźwiękiem, aż dotarli do dużego krzaka. Bąbel wyciągnął łapkę i zrzucił gałąź. A tam, w błotnistej dziurze, leżała stara, zardzewiała puszka.
„To skarb!” – zawołał Bąbel.
„Chociaż wygląda na to, że jest w złym stanie!” – zauważył Skoczek.
„Sprawdźmy, co jest w środku!” – zaproponował Błyszek.
„Ale ostrożnie!” – dodał Mądralin.
Bąbel otworzył puszkę, a z niej wysypały się kolorowe kamienie!
„Ojej, to nie złote monety, ale są piękne!” – zawołał Skoczek.
„Możemy je zabrać i użyć do ozdobienia naszego stawu!” – zawołał Bąbel, szczęśliwy.
Wszyscy zaczęli się śmiać i cieszyć. Kto by pomyślał, że skarb będzie tak kolorowy i wesoły?
„Najlepszy skarb, to skarb przyjaźni!” – powiedział Błyszek, pływając wokół.
I tak, z uśmiechami na twarzach, wrócili do swojego stawu, niosąc kolorowe kamienie, a w sercach radość z przygód, które przeżyli razem.