Lato przyszło, a mała Zosia miała osiemnaście miesięcy. Zosia była bardzo ciekawą dziewczynką. Uwielbiała bawić się na dworze. Pewnego słonecznego dnia, mama powiedziała: "Zosiu, idziemy na letni oboz!" Zosia się uśmiechnęła. "Tak, tak!" – krzyknęła z radością.
Na obozie Zosia poznała dwie nowe koleżanki: Lenkę i Kasię. Lenka miała długie, złote włosy, a Kasia miała wesoły uśmiech. "Cześć, Zosiu!" – zawołały razem. Zosia pomachała im rączkami. "Cześć, cześć!" – odpowiedziała.
Pierwszego dnia obozu, dzieci bawiły się w ogrodzie. Były kolorowe kwiatki i zielona trawa. "Patrz, Zosiu! Kwiatki!" – powiedziała Lenka. "Są piękne!" – odpowiedziała Zosia, pochylając się, by je dotknąć. Kwiaty były miękkie i pachniały ładnie.
Potem, dzieci zaczęły malować. Zosia miała pędzel w rączce. "Maluję słońce!" – krzyknęła radośnie. Słońce było żółte i okrągłe. "A ja maluję kwiatki!" – powiedziała Kasia. "A ja maluję drzewa!" – dodała Lenka. Malowanie było bardzo zabawne!
Na koniec dnia, dzieci usiadły na trawie. "Co robimy jutro?" – zapytała Zosia. "Będziemy skakać!" – odpowiedziała Lenka. "I bawić się w wodzie!" – dodała Kasia. Zosia była bardzo szczęśliwa. "To będzie super!" – powiedziała.
Lato było pełne radości. Zosia, Lenka i Kasia bawiły się razem każdego dnia. Uczyły się nowych rzeczy i śmiały się razem. Zosia wiedziała, że przyjaźń jest najważniejsza. "Kocham lato!" – krzyczała, biegając po trawie.
I tak, Zosia spędziła piękne lato, pełne zabawy i przyjaźni.