Rozdział 1: Tajemniczy List
W pewnym świątecznym domu, gdzie pachniało piernikami i gdzie wszędzie błyszczały kolorowe światełka, stało się coś niezwykłego. Mały Franek bawił się w salonie, kiedy zauważył coś dziwnego pod choinką. Była to koperta, a na niej napisane wielkimi literami: "Do Świętego Mikołaja".
Franek zawołał swoje przyjaciółki, Anię i Zosię. Dziewczynki przyszły natychmiast, ciekawiły się, co Franek znalazł.
- "Co to jest?" - zapytała Ania, patrząc na kopertę.
- "To list do Świętego Mikołaja!" - odpowiedział Franek z podekscytowaniem.
Zosia przyklasnęła w dłonie. - "Musimy go dostarczyć Mikołajowi! Ale jak to zrobimy?"
Franek chwilę myślał, a potem powiedział: - "Musimy znaleźć drogę do Mikołaja. Na pewno jest gdzieś w domu magiczne przejście!"
Rozdział 2: Magiczna Wędrówka
Dzieci postanowiły poszukać magicznego przejścia. Zaczęły od kuchni, gdzie mama piekła ciasteczka.
- "Mamo, widziałaś gdzieś drzwi do Mikołaja?" - zapytał Franek.
Mama uśmiechnęła się tajemniczo. - "Może spróbujcie poszukać w piwnicy, tam zawsze dzieją się magiczne rzeczy."
Dzieci pobiegły do piwnicy. Było tam ciemno i chłodno, ale na ścianach migotały światełka jak małe gwiazdki. Nagle Ania zauważyła małe drzwi ukryte za starym pudłem.
- "Patrzcie, drzwi!" - zawołała.
Franek otworzył drzwi, a za nimi ukazała się piękna, śnieżna kraina pełna reniferów i elfów. Dzieci były zachwycone.
- "To musi być droga do Świętego Mikołaja!" - powiedziała Zosia z radością.
Rozdział 3: Spotkanie z Mikołajem
Dzieci ruszyły przez śnieżną krainę, aż dotarły do wielkiego domu z czerwoną dachówką. Na progu czekał na nie Święty Mikołaj.
- "Witajcie, dzieci!" - zawołał Mikołaj z uśmiechem. - "Czy macie coś dla mnie?"
Franek podał Mikołajowi list. - "Znaleźliśmy to pod choinką. Chcieliśmy, żebyś go dostał na czas."
Mikołaj przeczytał list i uśmiechnął się szeroko. - "To bardzo ważny list. Dziękuję wam za pomoc."
Ania, Zosia i Franek poczuli się bardzo dumni. Mikołaj obdarował ich małymi prezentami i zaprosił na gorące kakao.
- "To była najlepsza przygoda!" - powiedziała Ania, popijając kakao.
- "Tak, teraz możemy wrócić do domu i opowiedzieć wszystkim, jak pomogliśmy Mikołajowi!" - dodała Zosia.
Dzieci wróciły do domu przez magiczne drzwi, a święta stały się jeszcze bardziej magiczne. I tak, dzięki małej przygodzie, Franek, Ania i Zosia nauczyli się, że magia świąt jest wszędzie, jeśli tylko się jej poszuka.