Renne o imieniu Rudy spacerował po lesie. Miał kolorowy szalik na szyi, a jego rogi były ozdobione małymi dzwoneczkami.
„Cześć, Rudo!” – zawołała jego przyjaciółka, wesoła wiewiórka Tosia.
„Cześć, Tosiu!” – odpowiedział radośnie Rudy. „Co robisz?”.
„Szukam orzechów na obiad!” – powiedziała Tosia, skacząc z gałęzi na gałąź. „A ty?”.
„Chcę zbudować igloo!” – wykrzyknął Rudy. „Będzie super!”.
„Igloo? Ale jak to zrobisz?” – zapytała Tosia z ciekawością.
„Bardzo prosto!” – odparł Rudy. „Będę używał śniegu!”.
Tosia spojrzała na niego z uśmiechem. „A skąd weźmiesz śnieg? Jest lato!”.
Rudy rozejrzał się. „Hmm… może poszukam w zamrażarce u Białego Misia?”.
„To świetny pomysł!” – zaśmiała się Tosia.
Więc ruszyli razem do domu Białego Misia. Gdy tam dotarli, Rudy zapukał do drzwi.
„Kto to?” – zapytał miś.
„To ja, Rudy! Chcę śniegu!” – zawołał renifer.
Biały Miś otworzył drzwi. „Śnieg? Oczywiście! Ale mam tylko lody!”
„Lody? Super!” – krzyknęli razem.
Rudy i Tosia zaczęli jeść lody, a śnieg na igloo stał się niepotrzebny.
„Moje lody są pyszne!” – radosna Tosia uśmiechała się.
„I zimne!” – dodał Rudy, trzymając swój smakowity lód.
Oboje wesoło się śmiali. I tak spędzili wspaniały dzień, ciesząc się lodami zamiast śniegu!