Pewnego słonecznego dnia, w kolorowym lesie, żył sobie słoń imieniem Edek. Edek był bardzo wesoły i zawsze miał pomysły na zabawy.
- Hej, Włóczęgo, co robisz? - zapytałem małego psa, który biegał w kółko.
- Szukam patyka! - odpowiedział.
Edek z uśmiechem spojrzał na Włóczęgę.
- Chcesz, żebym ci pomógł? - zapytał.
- Tak, proszę! - krzyknął Włóczęga.
Edek położył trąbę na ziemi i zaczął szukać patyczków. Nagle, dołączyła do nich mała myszka, Myszka Mela.
- Co robicie? - zapytała.
- Szukamy patyka! - odpowiedział Edek.
- Mogę pomóc! - zawołała Mela, wskakując na grzbiet Edeka.
Pewnie! Jeśli znajdziesz patyk, Edek go podniesie! - zawołał Włóczęga.
Mela spojrzała w dół.
- Tam! - wskazała.
Edek spojrzał i zobaczył ogromny patyk.
- Uwaga, podnoszę! - powiedział Edek.
Wzbił się w górę, a patyk poleciał wysoko!
- Uuuuuu! - krzyknęli wszyscy.
Patyk spadł i... trafił w Włóczęgę!
- Ojej! - wszyscy zaczęli się śmiać.
I tak, Edek, Włóczęga i Mela bawili się do końca dnia, ciesząc się przyjaźnią.