Pewnego dnia, w wesołym lesie, mieszkał mały świnek. Nazywał się Tolek. Tolek był bardzo ciekawski i zawsze miał nowe pomysły.
„Cześć, Tolek!” – zawołał jego przyjaciel, zajączek Zyzio. „Co dzisiaj robisz?”
„Chcę zjeść coś pysznego!” – odpowiedział Tolek, machając ogonkiem.
„Może zrobimy piknik?” – zaproponowała ich trzecia przyjaciółka, wesoła kaczka Klara.
„Tak, tak!” – krzyknął Tolek. „Przyniosę ziemniaki!”
Zyzio przyniósł marchewki, a Klara wzięła chlebek. Usiadli razem na zielonej trawie.
„Pyszne!” – zawołał Tolek, gdy spróbował ziemniaka.
„A ja kocham marchewki!” – powiedział Zyzio, chrupiąc swoją marchew.
„A ja uwielbiam chlebek!” – dodała Klara, z radością jedząc.
Wszyscy się śmiali i jedli, aż nagle… Tolek zjadł za dużo ziemniaków i zaczynał się turlać!
„Tolek, co się dzieje?” – śmiała się Klara.
„Jestem za duży na trawie!” – krzyczał Tolek, przewracając się.
Zyzio i Klara tylko się śmiali. Tolek w końcu wstał i powiedział: „Może następnym razem mniej ziemniaków!”
I tak, w radosnym śmiechu, spędzili swój wspaniały dzień.