Rysiek, bardzo sprytny szczur, biegał po parku. Spotkał Zosię, wesołą żabkę.
– Cześć, Zosiu! – zawołał Rysiek. – Chcesz zagrać w chowanego?
– Tak, Rysiu! – odpowiedziała Zosia, skacząc z radości.
Rysiek zamknął oczy i liczył:
– Jeden, dwa, trzy...
Zosia szybko skoczyła za krzak.
– Gotowa! – krzyknęła.
Rysiek otworzył oczy. Szukał.
– Gdzie jest Zosia? – myślał.
Wszędzie zaglądał.
– Zosiu, gdzie jesteś? – wołał.
Nagle usłyszał chichot.
– Tu jestem! – krzyknęła Zosia, wyskakując z krzaka.
Rysiek zamachał łapkami.
– Złapałem cię!
Oboje zaczęli się śmiać.
– Jeszcze raz! – zaproponowała Zosia.
– Dobrze! – zgodził się Rysiek z uśmiechem.
I tak bawili się cały dzień.