Tajemnicza wyspa i mały bohater
Pewnego słonecznego dnia, mały Jasio miał 18 miesięcy. Był bardzo ciekawski. Jasio chciał odkrywać świat. "Chcę być odkrywcą!" - powiedział głośno.
Jasio i jego przyjaciele, Zosia i Kuba, poszli na plażę. Nagle zobaczyli coś niezwykłego. "Patrzcie! To tajemnicza wyspa!" - zawołała Zosia. "Musimy tam iść!" - dodał Kuba.
Trójka przyjaciół wzięła swoje kolorowe łódki i popłynęła na wyspę. Gdy dotarli, usłyszeli płacz. "Co to za dźwięk?" - zapytał Jasio. "To mały żółw!" - odpowiedziała Zosia. "Musimy mu pomóc!"
Żółw był uwięziony w plastikowej siatce. "Jak go uwolnimy?" - zastanawiał się Kuba. "Musimy rozwiązać zagadkę!" - powiedział Jasio.
Na ziemi była zagadka: "Co ma cztery nogi, ale nie chodzi?" "To stół!" - krzyknęła Zosia. Nagle siatka zaczęła się rozwiązywać. "Dobrze, Jasio!" - pochwalił Kuba.
Jasio, Zosia i Kuba szybko uwolnili żółwia. "Dziękuję!" - powiedział żółw. "Teraz mogę wrócić do morza!"
Przyjaciele cieszyli się. "Udało się!" - krzyknęli. Jasio był dumny. "Jestem małym bohaterem!"
Wrócili do domu, a żółw popłynął szczęśliwie w morze. "Dzisiaj byliśmy odkrywcami!" - powiedział Jasio.
I tak zakończyła się ich przygoda.