Mała Hania obudziła się pewnego dnia i usłyszała „ćwir ćwir” za oknem. To był jej przyjaciel, ptaszek. „Cześć, ptaszku!” – powiedziała Hania.
Dziś postanowiła, że odkryje coś nowego. Włożyła buciki, założyła kapelusz i wyszła do ogrodu. Tam czekał piesek Fafik. „Woof woof!” – przywitał się radośnie Fafik.
Hania ruszyła ścieżką. Nagle zobaczyła coś błyszczącego w trawie. „Co to jest?” – zastanawiała się. Podniosła kawałek kolorowego szkła. „Piękne!” – powiedziała, pokazując Fafikowi.
Dalej w ogrodzie spotkała żabkę. „Plum plum!” – skoczyła żabka do kałuży. Hania się zaśmiała. „Zabawo, zabawo!” – wołała, podskakując razem z żabką.
Hania i Fafik znaleźli jeszcze małe krzaczki z jagodami. „Mniam, mniam!” – spróbowała Hania i uśmiechnęła się. Fafik też polizał jedną jagodę i machnął ogonkiem.
W końcu Hania i Fafik wrócili do domu. Mama już czekała. „Jak było?” – zapytała. „Fajnie!” – odpowiedziała Hania. „Znaleźliśmy skarb i bawiliśmy się z żabką!”
Wieczorem Hania zasnęła szczęśliwa.
Przygody są wszędzie, wystarczy je tylko znaleźć.