Mała Zosia budzi się z uśmiechem. Słyszysz? To misio chrapie cicho. Zosia wstaje. Boso idzie do kuchni. Na stole leży skarb. To słoik z kolorowymi guzikami. Zosia woła: "Patrz, misio!" Misio odpowiada: "Mniam, fajne!". Zosia chce zebrać guziki. To wielka wyprawa.
Zosia bierze koszyk. Koszyk jest mały. Zosia skacze przez dywan. Dywan to most. Pod mostem płynie rzeka. Rzeka to koc. Zosia stawia kamień. Kamień to poduszka. Tak idzie dalej.
W pokoju mamy leży książka. Książka to góra. Zosia wspina się. Na szczycie śpiewa ptaszek z naklejki. Zosia śmieje się cicho. "Hej, ptaszku, pomóż mi!" mówi. Naklejka zostaje i śpiewa razem z nami.
Guziki z słoika są w trzech miejscach. Jeden pod kanapą. Jeden w doniczce. Jeden w szufladzie. Zosia klęka i szuka. Misio pomaga. Misio wącha. Razem wyciągają guzik spod kanapy. Razem podlewają kwiat, a guzik wypływa z ziemi jak skarb. Z szuflady wypada skrawek papieru. Zosia dmucha i papier leci jak liść. Zosia łapie go uśmiechem.
W drodze coś skrzypi. To kran. Kran to smok, ale jest miły. Zosia odkręca go lekko. Woda bąbelkuje. Zosia myje rączki. Misio też. Woda jest ciepła. Wszystko jest czyste.
Guziki wracają do słoika. Zosia śpiewa piosenkę i liczy: jeden, dwa, trzy. Mama podchodzi i tuli Zosię. "Dobra robota" mówi. Zosia kładzie misia spać. Oczy się zamykają. Dzień był wielką przygodą w małym domu.
Morał: Małe serce i pomoc przyjaciół czynią każdy dzień wielką przygodą.