Za górami, za lasami, w małym miasteczku, mieszkały trzy dziewczynki: Ania, Basia i Kasia. Wszystkie miały prawie po rok, ale były już najlepszymi przyjaciółkami. Ania miała wózek, w którym uwielbiała jeździć na spacery z dziewczynkami. Basia zawsze miała przy sobie mięciutkiego misia. Kasia kochała śpiewać piosenki.
Pewnego dnia, gdy na dworze padał śnieg, dziewczynki usłyszały dzwoneczki. „To Święty Mikołaj!” pisnęła Ania z radością. „Chodźmy zobaczyć!” dodała Basia. Kasia tylko się uśmiechnęła i zaśpiewała: „Dzyń, dzyń, dzyń!”
Na rynku stała wielka choinka. Na jej szczycie migały kolorowe światełka, a wokół unosił się zapach pierniczków. Przy choince stał Święty Mikołaj, uśmiechał się i rozdawał prezenty. Dziewczynki podbiegły do niego. „Ho, ho, ho! Wesołych Świąt!” powiedział Mikołaj. Ania, Basia i Kasia otrzymały małe paczuszki. „Co tam jest?” zapytała Basia. Każda z dziewczynek otworzyła swój prezent. Ania znalazła kolorowe klocki, Basia małego misia, a Kasia śpiewającą gwiazdkę.
„Dziękujemy, Mikołaju!” powiedziały razem. Święty Mikołaj mrugnął okiem i poszedł dalej rozdawać radość. Dziewczynki wróciły do domu. Zaczęły bawić się swoimi nowymi zabawkami. Ania budowała zamki z klocków, Basia przytulała misia, a Kasia śpiewała gwiazdce.
Wieczorem, gdy wszystkie trzy zasypiały, myślały o tym dniu. Był pełen radości i uśmiechu. W sercach dziewczynek zagościło ciepło. Święta były naprawdę magiczne.
Czasem najmniejsze rzeczy dają najwięcej radości.