Mały Jasio biegał po parku. Spotkał Zosię i Kacpra.
„Cześć, Zosiu!” – zawołał Jasio.
„Cześć, Jasiu!” – odpowiedziała Zosia.
„Cześć, Kacprze!” – dodał Jasio.
„Cześć, Jasiu!” – uśmiechnął się Kacper.
„Zróbmy wyścig!” – zaproponował Jasio.
„Tak! Wyścig!” – krzyknęła Zosia.
„Jestem najszybszy!” – zawołał Kacper.
Wszyscy wystartowali. Jasio biegł szybko, Zosia śmiesznie machała rękami, a Kacper trzymał się z tyłu.
„Jasio, czekaj!” – wołała Zosia.
„Nie mogę! Biegnę!” – odpowiedział Jasio.
W końcu upadli wszyscy na trawę i zaczęli się śmiać.
„To była fajna zabawa!” – powiedział Kacper.
„Tak! Jesteśmy najlepsi!” – dodała Zosia.
„Przyjaciele na zawsze!” – zawołał Jasio.
I wszyscy znów zaczęli biegać, śmiejąc się razem.