W małym, zielonym stawie mieszkała wesoła żabka o imieniu Zosia. Zosia była bardzo ciekawska i lubiła skakać z liścia na liść. Pewnego dnia, zobaczyła swojego przyjaciela, małego żółwia o imieniu Tadzio.
„Cześć, Tadzio!” - zawołała Zosia, skacząc na najbliższy liść. „Chcesz się pobawić?”
„Cześć, Zosiu!” - odpowiedział Tadzio, powoli wychodząc z wody. „Co chcesz robić?”
„Skakajmy!” - krzyknęła Zosia, z radością przeskakując z jednego liścia na drugi. „Zobacz, jak wysoko potrafię!”
„Ja nie skaczę tak wysoko jak ty,” - powiedział Tadzio, uśmiechając się. „Ale mogę popływać!”
Zosia spojrzała na wodę i pomyślała. „Pływanie jest super! Ale skakanie jest lepsze!”
„Może zrobimy zawody?” - zaproponował Tadzio. „Ty skaczesz, a ja pływam!”
„Świetny pomysł!” - zgodziła się Zosia. „Na trzy! Raz, dwa, trzy!”
Zosia skoczyła bardzo wysoko, a Tadzio zanurzył się w wodzie. Wszyscy żółwie i ryby patrzyły na ich zawody.
„Patrzcie, patrzcie!” - krzyczała Zosia. „Skaczę jak ptak!”
Tadzio wypłynął z wody, tryskając wodą. „A ja pływam jak ryba!” - śmiał się.
Wszyscy w stawie śmiali się i klaskali. Zosia i Tadzio byli najlepszymi przyjaciółmi. I każdy dzień był pełen zabawy.