W cyrku było dużo śmiechu i radości. Dzieci biegały wokoło, a w powietrzu unosił się zapach popcornu. Wśród kolorowych namiotów był wspaniały żongler. Miał na imię Jacek. Jacek potrafił żonglować piłkami, a dzieci patrzyły na niego z szeroko otwartymi oczami.
Pewnego dnia, mała Ania zauważyła, że Jacek ma problem. "Jacek, co się stało?" zapytała. Jacek odpowiedział: "Nie mogę znaleźć mojej ulubionej piłki!" Ania chciała pomóc. "Znajdźmy ją razem!" powiedziała radośnie.
Dzieci zaczęły szukać piłki. Szukały w namiotach, za stołami, a nawet w workach z popcornem. "Tu nie ma piłki!" zawołał jeden chłopiec. "Może jest w wielkim balonie?" zapytała Ania. Wszyscy zaczęli się śmiać.
W końcu Ania spojrzała w górę i zobaczyła coś błyszczącego. "Patrz, tam jest twoja piłka!" krzyknęła. Jacek ucieszył się i powiedział: "Dziękuję, Aniu! Jesteś wspaniała!"
Jacek wziął piłkę i zaczął żonglować. Dzieci klaskały i śmiały się. "Brawo, Jacek!" wołał jeden chłopiec. "Dziękuję, Aniu!" powiedział Jacek. Wszyscy byli szczęśliwi i cieszyli się z magicznego dnia w cyrku.