Pewnego słonecznego dnia, kura Kika siedziała na swoim ulubionym kamieniu.
- Cześć, Kika! - zawołał królik Rysiek, skacząc wesoło. - Co robisz?
- Myślę o pysznych ziarnach! - odpowiedziała Kika, a jej oczy błyszczały.
- Ja też! - powiedział Rysiek, podskakując. - Chodźmy szukać!
Wyruszyli razem. Po drodze spotkali żółwia Tadzia.
- Hej, Kika! Hej, Rysiek! - zawołał Tadzio powoli. - Gdzie idziecie?
- Szukamy ziaren! - krzyknęła Kika radośnie.
- Ja mam pomysł! - powiedział Tadzio. - Znajdźmy najwięcej ziaren!
Wszyscy zaczęli skakać i biegać. Kika skakała, Rysiek skakał, a Tadzio powoli się ślizgał.
- Zobaczcie! - zawołał Rysiek. - Tam są ziarna!
I rzeczywiście, w trawie było mnóstwo pysznych ziaren. Kika, Rysiek i Tadzio zaczęli je zbierać.
- Mniam! - mówiła Kika, chrupiąc ziarna.
- Ale pyszne! - dodał Rysiek, skacząc z radości.
Tadzio, choć wolno, też się cieszył i jadł.
- Super dzień! - powiedziała Kika.
- Tak! - odpowiedzieli razem.
I wszyscy śmiali się, jedząc smakołyki w słońcu.