Lato nadeszło. Mała Zosia ma dwa lata. Jest bardzo podekscytowana.
"Mamo, gdzie jedziemy?" pyta Zosia.
"Jedziemy na plażę!" odpowiada mama.
Zosia skacze z radości. "Hurra! Plaża! Piasek!"
Mama pakuje torbę. Wkłada ręczniki, zabawki i jedzenie.
"Zabierz piłkę, Zosiu!" mówi mama.
Zosia bierze piłkę. "Mam piłkę! Będziemy grać!"
Wsiadają do samochodu. Zosia patrzy przez okno.
"Jestem na wakacjach!" krzyczy.
Po chwili są na plaży. Zosia widzi morze.
"Woda! Woda!" mówi z radością.
Mama trzyma Zosię za rękę. "Chodź, zobaczymy wodę."
Zosia stawia pierwsze kroki w wodzie. "Brrr! Zimna!"
Mama się śmieje. "Tak, ale przyjemna!"
Zosia bawi się w piasku. Buduje zamek.
"Patrz, mamo! Zamek!" mówi Zosia.
Mama klęczy obok. "Piękny zamek, Zosiu!"
Grają w piłkę. Zosia rzuca, mama łapie.
"Jeszcze raz!" woła Zosia.
Słońce świeci, a Zosia się śmieje.
"To najlepsze wakacje!" mówi Zosia.
Mama uśmiecha się. "Tak, Zosiu. Lato jest wspaniałe!"
Wszystko kończy się uśmiechem i radością.