Mały Franek wstał rano i zobaczył na ścianie kolorowe baloniki. „To czas na karnawał!” zawołał radośnie. Mama mu powiedziała: „Dziś będzie bal!”
Franek założył strój tygryska. Był tak radosny, że skakał po pokoju. W kuchni tata miał kapelusz klauna. „Popatrz na mnie!” – powiedział, śmiejąc się.
Na balu wszyscy mieli stroje. Była też mała Zosia, przebrana za wróżkę z różowym kapelusikiem. „Franek, zatańcz ze mną!” – zaprosiła Zosia. Franek zgodził się od razu.
Dzieci kręciły się w rytmie muzyki. Kolorowe światła tańczyły razem z nimi. Było mnóstwo śmiechu i piosenek. Każde dziecko miało w ręku balonik. Franek trzymał swój pomarańczowy balonik mocno, żeby nie uciekł.
W pewnym momencie balonik Frania uciekł do góry. „O nie!” – powiedział Franek. Mama szybko podała mu nowy balonik. „Wszystko dobrze, nie martw się” – uśmiechnęła się.
Bal trwał dalej. Dzieci jadły ciasteczka i piły sok. Na końcu wszyscy zrobili pociąg i jechali dookoła pokoju. Franek był bardzo szczęśliwy.
Po balu, mama powiedziała: „Pamiętaj, Franek, przyjaciele zawsze pomogą.”
Karnawał to czas zabawy i radości z bliskimi!