Mała Zosia miała dwa lata. Miała piękną sukienkę i kolorowe buty. Dziś był dzień karnawału! Zosia była bardzo podekscytowana.
„Zosiu, patrz!” powiedziała mama. Przy drzwiach leżała tajemnicza paczka. Zosia otworzyła ją powoli. W środku był piękny, kolorowy maska!
„Ooo!” powiedziała Zosia. Maska była fioletowa z błyszczącymi piórkami. Zosia założyła maskę na twarz.
„Zosiu, wyglądasz jak mała księżniczka!” zaśmiała się mama.
Nagle, coś magicznego się stało! Maska zaczęła świecić! Zosia poczuła, że jest bardzo lekka.
„Mamo, mamo! Patrz!” zawołała Zosia, machając rączkami.
„Zosiu, jesteś wspaniała!” mama klaskała w dłonie.
Zosia z maską na twarzy poszła na karnawał. Na ulicach było kolorowo i głośno. Ludzie tańczyli i śpiewali.
„Hej, Zosiu! Chodź się bawić!” zawołał mały chłopiec w zielonym kapeluszu.
Zosia podbiegła do niego. Razem tańczyli i śmiali się. Maska błyszczała w słońcu.
„Zosiu, jesteś czarodziejką!” śmiał się chłopiec.
Zosia machała do wszystkich. Każdy się uśmiechał.
„To najpiękniejszy karnawał!” powiedziała Zosia.
Mama patrzyła na Zosię i się uśmiechała.
„Zosiu, jesteś naszą gwiazdą!” powiedziała mama.
Zosia z maską na twarzy czuła się szczęśliwa. Karnawał był wspaniały. Kolory, muzyka i przyjaciele.
I tak Zosia tańczyła do wieczora. Karnawał był pełen magii i radości.
Kiedy wrócili do domu, Zosia zdjęła maskę. „Mamo, było super!” powiedziała Zosia.
Mama przytuliła Zosię. „Tak, kochanie, było wspaniale,” powiedziała mama.
Zosia zasnęła z uśmiechem na twarzy. Śniła o karnawale pełnym magii.