W małym miasteczku, tuż przed karnawałem, mieszkała dziewczynka o imieniu Ania. Ania była bardzo wesoła. Pewnego dnia, znalazła w ogrodzie tajemniczy, kolorowy maskę.
„Co to za maska?” – zapytała, trzymając ją w rączkach. Maska błyszczała w słońcu.
„Załóż mnie!” – usłyszała nagle. Ania zdziwiła się. „Kto to mówi?”
„To ja, maska! Załóż mnie i wejdź do świata karnawału!” – odpowiedziała maska.
Ania z uśmiechem założyła maskę. I nagle, BUM! Znalazła się w magicznym świecie!
Wszędzie były kolorowe balony, tańczące zwierzęta i śpiewające kwiaty. „Wow!” – krzyknęła Ania. „Jak tu pięknie!”
Nagle podbiegły do niej trzy inne dziewczynki: Kasia, Maja i Ola.
„Cześć, Aniu!” – zawołały. „Chcesz się bawić?”
„Tak!” – odpowiedziała Ania. „Mam magiczną maskę!”
„Co ona potrafi?” – spytała Kasia.
„Możemy tańczyć jak wiaterek!” – powiedziała Maja.
I zaczęły tańczyć, kręcąc się w kółko. W powietrzu latały kolorowe konfetti.
„Patrzcie!” – zawołała Ola. „Zróbmy wielki taniec!”
„Tak, wielki taniec!” – powtórzyły dziewczynki.
Tańczyły razem, śmiejąc się i krzycząc z radości. Maska sprawiła, że czuły się szczęśliwe.
„Jesteśmy jak ptaki!” – krzyknęła Ania.
„I jak kwiaty!” – dodała Kasia.
Kiedy karnawał trwał w najlepsze, dziewczynki spotkały wiele magicznych stworzeń. Były kolorowe motyle i wesołe pieski.
„Chodźmy na lody!” – zaproponowała Maja.
„Tak, lody!” – zawołały wszystkie.
Wszystkie cztery dziewczynki biegały, śmiały się i jadły lody.
„To był najlepszy karnawał!” – powiedziała Ania, a maska uśmiechnęła się.
„Karnawał zawsze jest w sercu!” – odpowiedziała.
I tak, w magicznym świecie, Ania i jej przyjaciółki bawiły się do zachodu słońca.