Mały Jaś bardzo lubił cyrk. Pewnego dnia Jaś poszedł do cyrku. W cyrku były zwierzęta, klaun i wielki namiot. Jaś był bardzo podekscytowany. "Wow!" – powiedział Jaś.
Klaun, który nazywał się Bubu, podszedł do Jasia. "Cześć, Jasiu!" – powiedział Bubu. "Chcesz pomóc w cyrku?" Jaś skinął głową.
Bubu dał Jasiowi małą, czerwoną piłkę. "Rzucaj piłką do kosza!" – powiedział Bubu. Jaś rzucał piłką. Piłka skakała, skakała, a potem... bum! Trafiła Bubu w nos. "Oj!" – śmiał się Bubu. Jaś się zaśmiał.
Potem Bubu pokazał Jasiowi wielkie buty klauna. "Chcesz spróbować?" – zapytał Bubu. Jaś założył buty. Buty były duże, bardzo duże! Jaś potknął się i upadł na pupę. "Ha ha ha!" – śmiał się Bubu. Jaś się śmiał. Wszyscy się śmiali.
Na koniec Jaś pomógł Bubu rozdawać balony. "Balon dla ciebie, balon dla mnie!" – mówił Jaś. Dzieci cieszyły się i machały balonami.
Jaś był bardzo szczęśliwy. "Cyrk jest super!" – powiedział. Bubu pomachał Jasiowi na pożegnanie. "Do zobaczenia, Jasiu!" – powiedział Bubu.
I Jaś wrócił do domu, marząc o kolejnym wspaniałym dniu w cyrku.