Mała Ania uwielbiała Boże Narodzenie. Każdego roku przygotowywała się z radością. W tym roku postanowiła zrobić coś specjalnego.
„Co możemy zrobić, aby uczynić to Boże Narodzenie wyjątkowym?” - myślała Ania. Zajrzała do starego pudełka w kącie swojego pokoju. W pudełku było wiele rzeczy: kolorowe bombki, świecące lampki i... staroświecki dzwonek.
„Co to za dzwonek?” - zapytała Ania. Dzwonek był piękny i błyszczał jak gwiazdka. Ania postanowiła go wypróbować.
„Dzwonię, dzwonię!” - krzyczała, trzymając dzwonek w dłoni. A wtedy, nagle, w pokoju pojawił się mały elf.
„Cześć, Aniu! Dzwonek przywołał mnie!” - powiedział elf, skacząc z radości. „Zabierz mnie ze sobą! Przyniesiemy radość innym!”
Ania skinęła głową i uśmiechnęła się. „Tak, zróbmy coś pięknego dla wszystkich!”
Wzięli dzwonek i poszli do domu opieki. Ania z elfiem zaczęli dzwonić i rozdać prezenty. „Ho, ho, ho!” - wołali wszyscy. Dzieci i starsi ludzie uśmiechali się i cieszyli.
„To najlepsze Boże Narodzenie!” - krzyczała Ania. Elf zgadzał się. „Tak, bo dzielimy się miłością!”
Gdy wrócili do domu, Ania spojrzała na dzwonek. „Dziękuję, mały elfie!” - powiedziała.
„Nie ma za co, Aniu. Magia Bożego Narodzenia jest w sercu!”
I tak Ania nauczyła się, że dzielenie się sprawia, że Boże Narodzenie staje się jeszcze piękniejsze.