Tortuga, mała żółwica, miała wielki kapelusz. Był kolorowy, z kwiatkami! Pewnego dnia powiedziała do swojego przyjaciela, zająca imieniem Zuzia:
– Zuzia, zobacz mój kapelusz! Jest piękny, prawda?
Zuzia skakała wokół i uśmiechała się.
– Tak, Tortugo! Ale czemu go nosisz?
– Bo dzisiaj idziemy na piknik.
Zuzia zawołała:
– Co weźmiemy do jedzenia?
Tortuga pomyślała i powiedziała:
– Wezmę sałatę, a ty?
Zuzia zaskoczyła ją:
– A może marchewki?
– Super!
Wzięły wszystko do koszyczka. Kiedy szły, kapelusz Tortugi spadł!
– O nie! – krzyknęła Tortuga.
Zuzia zaczęła biegać za kapeluszem.
– Zatrzymaj się, kapeluszu! – wołała.
W końcu kapelusz wpadł do kałuży!
– O nie! – westchnęła Tortuga.
Zuzia się roześmiała:
– Ależ to będzie mokry piknik!
I obie zaczęły się śmiać.