W pięknym miasteczku, w słoneczną sobotę, odbywał się wesoły karnawał. Na ulicach były kolorowe balony i błyszczące serpentyny. Mały Jasio, jego przyjaciel Kuba i ich kolega Mikołaj z niecierpliwością czekali na konkurs strojów.
„Patrzcie na moje skrzydła!” – zawołał Jasio, przebrany za motyla. Skrzydła były ogromne i kolorowe. „Jestem najpiękniejszy!”
Kuba miał na sobie strój lwa. „A ja jestem najodważniejszy!” – ryknął, a wszyscy się śmiali.
Mikołaj przebrał się za czarodzieja. „A ja mam magiczną różdżkę!” – powiedział, machając różdżką w powietrzu.
Wszyscy razem tańczyli, skakali i śpiewali. „Karnawał, karnawał, hurra!” – wołali radośnie.
Kiedy nadszedł czas na konkurs, chłopcy stanęli w szeregu. Każdy z nich pokazał swój strój. Wszyscy byli zachwyceni!
„Jakie piękne stroje!” – wołała pani sędzina.
Na koniec konkursu wszyscy dostali medaliki. „Jesteśmy zwycięzcami!” – krzyknęli wesoło.
I tak, w karnawałowy dzień, Jasio, Kuba i Mikołaj bawili się świetnie, a ich przyjaźń była najcenniejszą nagrodą.