W cyrku, wesoło i kolorowo, był mały chłopczyk, który miał na imię Kuba. Kuba miał roczek i uwielbiał cyrk. Jego ulubionym występem był mężczyzna, który wystrzeliwał się z armaty!
– Patrz, Kubo! – krzyknął klaun, machając rękami. – Mężczyzna kanon!
Kuba spojrzał z szeroko otwartymi oczami.
– BANG! – usłyszał głośny huk. Mężczyzna wylądował w siatce!
– To było super! – krzyknął Kuba, klaskając w rączki.
– Chcesz spróbować? – zapytał klaun, uśmiechając się.
Kuba pokiwał głową.
– Tak!
Klaun wziął Kubę na ręce i powiedział:
– Trzymaj się mocno! BANG!
Kuba poleciał wysoko w powietrze.
– Juhuu! – krzyczał, gdy lądował w dużej, miękkiej poduszce.
Wszyscy w cyrku śmiali się i klaskali.
Kuba był najszczęśliwszym chłopcem na świecie!