Maksio budzi się rano. Patrzy przez okno. Słońce świeci. “To lato!” mówi mama. “Tak!” śmieje się Maksio. “Lato!”
Maksio zakłada kapelusz. “Dziś pójdziemy do ogrodu,” mówi tata. “Pomogę!” woła Maksio. Mama się uśmiecha. “Będziemy podlewać kwiaty. Będziemy zbierać ogórki.”
Maksio bierze małą konewkę. Woda chlupie. “Plum! Plum!” mówi Maksio. “Podlejemy kwiaty?” pyta mama. “Tak!” odpowiada Maksio. Razem podlewają żółte kwiaty. “Piękne kwiaty!” mówi mama. “Piękne!” powtarza Maksio.
W ogrodzie jest dziadek. “Dzień dobry, Maksio!” mówi dziadek. “Chcesz zebrać ogórka?” Maksio kiwa głową. Dziadek pokazuje zielonego ogórka. “Złap!” śmieje się dziadek. Maksio łapie ogórka. “Mam!” woła głośno.
“Pomagamy ogrodowi?” pyta tata. “Tak!” mówi Maksio. “Ogród lubi wodę. Ogród lubi słońce.” “I lubi małe ręce,” mówi mama i głaszcze Maksia po głowie.
Po pracy siadają razem na kocu. Jest ciasto z truskawkami. “Mniam, mniam!” śmieje się Maksio. “Dziękujemy, ogródku!” mówi mama. “Dziękuję!” powtarza Maksio.
Sąsiadka przychodzi z jabłkami. “Pomogliście w ogrodzie?” pyta. “Tak!” mówi Maksio dumnie. “Ogród rośnie, bo pomagamy!” “Brawo!” mówi sąsiadka.
Wieczorem Maksio patrzy na niebo. “Dużo gwiazd,” mówi cicho. Mama tuli Maksia. “Jutro też pomożemy ogrodowi.” “Tak,” szepcze Maksio i zamyka oczy.
Lato w ogrodzie jest radosne. Razem jest wesoło. Maksio lubi pomagać. Maksio lubi lato.