Lena i Maja mają po roczku. Siedzą na kocu w ogrodzie. Trawa jest miękka. Pachnie ziemia po podlewaniu. W oddali słychać ptaki: „ćwir-ćwir”.
Obok stoi mały kosz. Na koszu są obrazki: jabłko, papier, butelka. Mama kładzie obok trzy pudełka. „To jest do sprzątania” mówi.
Lena dotyka papierka po chrupku. „Szu-szu” robi papierek. Maja patrzy szeroko. „Hop!” mówi Lena i wrzuca papierek do pudełka z papierem.
Maja ma małą butelkę po wodzie. Potrząsa nią: „plim-plim”. „Tu” mówi mama i pokazuje butelki. Maja wkłada butelkę. „Klap!” zamyka wieczko. Maja się śmieje. Lena klaszcze: „brawo, brawo”.
Na ścieżce leży listek i mały patyk. Dziewczynki niosą je do kompostu. Kompost jest jak brązowa górka. Pachnie ciepło. „Tu robi się ziemia” mówi tata. Lena dotyka ziemi palcem. Jest miękka i wilgotna. „Mniam dla kwiatków” mówi tata.
Potem dziewczynki idą do kranu. Mama nalewa wodę do małej konewki. „Chlup, chlup”. „Mało wody, nie lejemy dużo” mówi cicho. Lena podlewa jeden kwiatek. „Kap, kap”. Maja podlewa drugi. „Kap, kap”. Słońce jest łagodne, a liście błyszczą.
Na końcu mama otwiera okno. „Przewietrzymy” mówi. Wpada świeże powietrze. „Fiuu” robi wiatr. Lena i Maja tulą się do mamy. Jest spokojnie.
Wieczorem zasypiają, a w głowie mają kosz, konewkę i zielony ogród.
Każdy mały gest, „hop” do kosza i „kap” dla roślin, pomaga Ziemi oddychać spokojnie.