Szymek, Leon i Franek siedzą razem na miękkiej trawie w parku. Słońce świeci ciepło, a wokół pachnie świeża trawa. „Tup tup”, biegają za motylkiem, który leci powoli i cicho mruga skrzydłami. Chłopcy śmieją się i klaszczą w rączki.
Pod drzewem leży kolorowy papierek po cukierku. Szymek patrzy na niego i mówi: „O, papier!”. Leon podnosi papierek, ogląda go i pyta: „Co robimy?”. Franek pokazuje kosz na śmieci. „Tam hop!” – mówi wesoło, robiąc duży krok.
Chłopcy idą razem do kosza. Szymek wrzuca papierek do środka. „Plum!” – robi papier, wpadając do kosza. Wszyscy się śmieją. Obok kosza siedzi wróbelek i śpiewa „ćwir ćwir”. Leon macha do ptaszka.
Nagle Franek zauważa kolejny papierek na ziemi. „Jeszcze jeden!”, woła i bierze go do rączki. Chłopcy szukają następnych papierków. Każdy papierek trafia do odpowiedniego kosza. „Tup tup”, idą po ścieżce, uważnie patrząc pod nogi.
Słychać szum liści i ptasie głosy. Chłopcy wąchają kwiatek. „Mmm, pachnie!”, mówi Szymek. Leon dotyka kory drzewa – jest szorstka i miła. Franek przykłada ucho do ziemi i słucha, jak mrówki biegają, „trrr trrr”.
Mama przychodzi i mówi: „Dziękuję, chłopcy! Park jest czysty i piękny.” Chłopcy są dumni. Uśmiechają się szeroko.
Każdy może dbać o przyrodę – nawet najmniejsze ręce pomagają naszej Ziemi.