Zajączek Bazyli obudził się rano. Słońce było ciepłe. Ptaki śpiewały. Bazyli przeciągnął się i poczuł przyjemne mrowienie w łapkach. Dziś pierwsze wakacje nad jeziorem z przyjaciółmi.
Na polanie spotkali się: wiewiórka Zuzia, jeżyk Franek i mała sarenka Mela. Wszyscy mieli koszyki. „Pójdziemy na plażę!” zawołała Zuzia radośnie. Bazyli poczuł motylki w brzuszku. Był trochę zdenerwowany, ale też ciekawy.
Droga była pachnąca trawą. Wiatr lekko muskał uszy. Bazyli dotykał miękkich listków palcem. „Fajnie, tak pachnie lato” – powiedział cicho. Przyjaciele szli razem, rozmawiali i śmiali się. Gdy Zuzia wskoczyła do małego strumyka, Bazyli zobaczył, że jej wąsiki mokną. Zuzia wyglądała szczęśliwa. Bazyli poczuł ciepło w sercu.
Na plaży piasek był gorący pod łapami. Bazyli poczuł drobinki między palcami. Woda błyszczała jak lustro. „Chodźmy pobawić się!” – zaproponował Franek. Mela trochę się zastanawiała. „Woda jest daleko…” – wyszeptała. Bazyli zobaczył, że Mela ma lekki strach. Podeszli bliżej i usiedli razem przy brzegu.
Bazyli zanurzył palec i poczuł chłód. „To jest przyjemne” – mówił spokojnie. Mela dotknęła wody i uśmiechnęła się nieśmiało. Franek robił zamki z mokrego piasku. Zuzia zbierała kolorowe kamyki. Każde zwierzątko czuło coś innego. Bazyli patrzył i nauczył się obserwować przyjaciół.
Gdy słońce stało wyżej, zrobiło się gorąco. Wszyscy poczuli pragnienie. Bazyli wyciągnął butelkę z wodą i podał Meli. „Dziękuję” – powiedziała. Jej policzki zrobiły się różowe. Bazyli poczuł dumę, że mógł pomóc.
Po południu zrobili piknik pod dużym dębem. Zapach świeżych jagód unosił się w powietrzu. Każdy jadł powoli, słuchał brzęczenia pszczół i czuł miękkość trawy. Franek mówił śmieszne historie i wszyscy śmiali się razem. Kiedy ktoś był cichy, Bazyli pytał: „Jak się czujesz?” I słuchał uważnie.
Pod wieczór niebo zrobiło się różowe. Wiatr chłodził łapki. Bazyli poczuł zmęczenie, ale też radość. Przyjaciele przytulili się na kocu. „Dobre wakacje” – szepnęła Mela. Bazyli zamknął oczka. Czuł ciepło przyjaciół i spokojne bicie własnego serduszka. Wiedział, że lato jest piękne, gdy zwracamy uwagę na to, co czujemy i na to, jak czują się inni.