Rozdział 1: Tajemniczy list
W małej, śnieżnej wiosce, gdzie domki były pokryte białym puchem, mieszkał mały chłopiec o imieniu Jasio. Jasio miał 3 latka i bardzo lubił zimę. Uwielbiał lepić bałwanki, jeździć na sankach i podziwiać piękne, migoczące światełka, które zdobiły każdy dom w wiosce.
Pewnego dnia, tuż przed Wigilią, Jasio biegał po ogrodzie, gdy nagle zauważył coś błyszczącego w śniegu. Była to mała koperta! Zaintrygowany, podniósł ją i zobaczył, że jest adresowana do samego Świętego Mikołaja. „Co to może być?” - pomyślał Jasio. Postanowił, że musi dostarczyć ten list do Mikołaja, zanim nadejdzie noc Bożego Narodzenia.
Jasio wziął głęboki oddech i powiedział: „Muszę to zrobić! To będzie moja przygoda!” Włożył czapkę na głowę, owinął się ciepłym szalikiem i ruszył w stronę lasu, gdzie, jak sądził, mieszkał Mikołaj.
Rozdział 2: Przygoda w lesie
Jasio szedł przez las, a śnieg skrzypiał pod jego małymi bucikami. Wokół niego było cicho i spokojnie. Nagle zobaczył małego zajączka, który skakał wśród śniegu. Zajączek zatrzymał się, spojrzał na Jasia i zapytał: „Dokąd idziesz, mały chłopczyku?”
„Idę do Świętego Mikołaja!” - odpowiedział Jasio z uśmiechem. „Znalazłem tajemniczy list dla niego!”
Zajączek skakał z radością. „Mogę ci pomóc! Razem dotrzemy szybciej!” I tak Jasio i zajączek wyruszyli w dalszą drogę, a śnieg lekko padał z nieba, tworząc bajkową atmosferę.
Podczas drogi spotkali też mądrą sowę, która siedziała na gałęzi. „Gdzież to się wybieracie, moi mali przyjaciele?” - zapytała sowa.
„Idziemy do Mikołaja z listem!” - krzyknął Jasio. Sowa pomyślała chwilę i powiedziała: „To ważna misja. Pozwólcie, że poprowadzę was przez las. Znam najkrótszą drogę!”
Jasio, zajączek i sowa ruszyli razem. W powietrzu unosił się zapach sosnowych gałązek i kropli miodu. Jasio czuł radość w sercu, bo miał przy sobie nowych przyjaciół.
Rozdział 3: Spotkanie z Mikołajem
Po chwili dotarli na polanę, gdzie stał piękny, duży domek, cały w światełkach. To musiał być dom Świętego Mikołaja! Jasio był bardzo podekscytowany. „Czy to już koniec naszej podróży?” - zapytał.
„Tak, to tutaj!” - odpowiedziała sowa. Jasio zajął odwagę i zapukał do drzwi. Po chwili usłyszał donośny głos: „Kto tam?”
„To ja, Jasio! Przyniosłem tajemniczy list dla Ciebie, Mikołaju!” - wołał chłopiec.
Drzwi otworzyły się, a w progu stanął Święty Mikołaj, z uśmiechem na twarzy i z brodą jak śnieg. „Witaj, Jasio! Co masz dla mnie?”
Jasio podał list, a Mikołaj go otworzył. Przeczytał, a jego oczy zabłysły. „To piękna wiadomość. Dziękuję, że mi to przyniosłeś!” Jasio poczuł się dumny.
Mikołaj uśmiechnął się i powiedział: „Za twoją odwagę i dobroć, mam dla ciebie mały prezent.” Wyjął z kieszeni mały, czerwony woreczek z cukierkami. Jasio był bardzo szczęśliwy!
Na koniec Święty Mikołaj powiedział: „Pamiętaj, że najważniejsze w Świętach to miłość i dzielenie się z innymi.” Jasio skinął głową, a jego serce napełniło się radością.
Droga powrotna była pełna śmiechu i radości, bo Jasio, zajączek i sowa śpiewali kolędy pod gwiazdami. Wioska czekała na Święta, pełna magii, a Jasio wiedział, że te święta będą najwspanialsze ze wszystkich.
I tak, z sercem pełnym ciepła i radości, Jasio wrócił do domu, gotowy na magiczną noc Bożego Narodzenia.