Mały Lisek znalazł list. List był na ziemi. Na liście było napisane: „Do Świętego Mikołaja”. Lisek spojrzał na list i pomyślał: „Muszę zanieść list Mikołajowi!”.
Lisek poszedł do szkoły. W szkole było dużo dekoracji. Były kolorowe lampki. Były bombki. Był duży, piękny świerk. Lisek lubił świerk. Świerk pachniał lasem. Pachniał świętami.
Lisek spotkał w szkole przyjaciela. Przyjaciel to była mała wiewiórka. Lisek powiedział: „Hej, Wiewiórko! Mam list do Mikołaja!”. Wiewiórka odpowiedziała: „To super! Chodźmy razem!”.
Lisek i Wiewiórka śpiewali piosenki. La, la, la. Śpiewali o Mikołaju. La, la, la. Śpiewali o prezentach. Było wesoło.
Na podwórku padał śnieg. Biały, puszysty śnieg. Lisek i Wiewiórka biegali po śniegu. Śnieg był zimny. Zimny, ale miękki.
Lisek i Wiewiórka dotarli do chatki Mikołaja. Chatka była mała. Chatka była ciepła. Lisek dał list Mikołajowi. Mikołaj się uśmiechnął. „Dziękuję, Lisku. Dziękuję, Wiewiórko.”, powiedział.
Lisek i Wiewiórka byli szczęśliwi. Wracali do domu. Śpiewali piosenki. La, la, la. O świętach. La, la, la. O przyjaźni.
I tak minął dzień pełen magii. Dzień pełen świątecznego ciepła. Lisek i Wiewiórka wiedzieli, że święta są pełne miłości.