Zimowy dzień jest cichy. Śnieg pada lekko. Troje dzieci bawi się w ogrodzie. Są małe. Mają po rok. Dziewczynka trzyma pluszaka. Chłopiec klęka w śniegu. Inny chłopiec śmieje się głośno.
Mama zakłada im ciepłe kurtki. Miękkie czapki przykrywają uszka. Rękawiczki są na małych dłoniach. "Ciepło" mówi mama i uśmiecha się. Dzieci kroczą powoli. Każdy krok zostawia mały ślad.
Drzewa są białe. Gałęzie błyszczą. Światło jest miękkie. Dzieci patrzą. Odkrywają dźwięk śniegu pod butem. To szeleści jak papier. Mały palec bada śnieg. Jest chłodny. Nie boli. Dzieci uczą się dotyku.
Mama daje kakao w kubeczku. Kubek jest ciepły. Dzieci piją małymi łykami. Uśmiechają się. Ciepło rozchodzi się po brzuszkach. W domu jest światło i miękki koc. Tata czyta krótką bajkę. Głos jest spokojny. Dzieci słuchają. Oczy robią się ciężkie.
Na spacerze dzieci widzą ptaszki. Karmi je mama okruszkami chleba. Ptaszki dziobią. Dzieci klaszczą. Mały chłopiec daje pierwsze ziarenko. Czuje radość. Dziewczynka przytula pluszaka. Wszystko jest bezpieczne.
Gdy dzień robi się krótki, światło znika szybciej. Dom staje się cichy i ciepły. Dzieci kładą się do łóżek. Koc je okrywa. Gwiazdki migoczą przez okno. Sen przychodzi powoli.
Morał: Zima jest zimna, lecz bliskość, ciepły uścisk i małe odkrycia czynią ją miłą.