Zosia budzi się rano i patrzy przez okno. Na dworze jest biało. „Mama, popatrz, śnieg!” – mówi Zosia i się uśmiecha. Mama pomaga Zosi ubrać ciepłą kurtkę, czapkę i szalik. Rękawiczki są miękkie i miłe. Zosia wychodzi na podwórko. Śnieg jest puszysty i zimny. Dotyka go rączką. „Biały śnieg, zimny śnieg” – mówi cicho.
Zosia stawia małe kroki. Słychać, jak śnieg chrzęści pod butami. Obok mama idzie powoli. Zosia patrzy na drzewa. Są białe i ciche. Płatki śniegu spadają na buzię. Zosia się śmieje. Mama bierze Zosię za rękę. Razem robią ślady na śniegu.
Po chwili Zosia czuje, że jest chłodno. Mama mówi: „Chodź, Zosiu, do domu. Napijemy się ciepłego mleka.” Wchodzą do środka. W domu jest ciepło i miło. Zosia pije mleko i przytula się do mamy.
Zimą można bawić się i poznawać nowe rzeczy, a z bliskimi zawsze jest ciepło i bezpiecznie.