W małej, wesołej wiosce, gdzie śnieg pokrywał dachy domów, mieszkał mały chłopiec o imieniu Jasio. Jasio miał jeden rok i był bardzo ciekawy świata. W Wigilię Jasio patrzył przez okno. Widział, jak śnieg padał z nieba.
„Patrz, mamo! Śnieg!” – krzyknął Jasio. Mama uśmiechnęła się. „Tak, Jasio! Śnieg to magia świąt!” – odpowiedziała.
Jasio ubrał ciepłe ubranko i wybiegł na dwór. Śnieg był zimny i miękki. Jasio zaczął robić bałwanka. „Będzie miał marchewkowy nos!” – mówił Jasio, wkładając marchewkę na bałwanka.
Nagle, z zaśnieżonego drzewa, zeskoczył mały elf. „Cześć, Jasio!” – powiedział elf, uśmiechając się. „Ja jestem Elfi! Pomogę Ci w święta!”
„Jak to, Elfi?” – zapytał Jasio, zdziwiony.
„Święta to czas radości! Musimy zrobić coś dla innych!” – odpowiedział elf. Jasio pomyślał i powiedział: „Zrobimy ciasteczka dla sąsiadów!”
Razem z Elfim Jasio zbierał składniki. Mąka, cukier, jajka – wszystko lądowało w misce. „Ciasteczka będą pyszne!” – krzyczał Jasio.
Kiedy ciasteczka były gotowe, Elfi powiedział: „Teraz je przekażemy!” Jasio z radością zaniósł je sąsiadom. „Wesołych Świąt!” – wołał.
Sąsiedzi uśmiechali się. „Dziękujemy, Jasio!” – mówili. Jasio czuł się szczęśliwy. „To naprawdę magia świąt!” – pomyślał.
Wieczorem, kiedy gwiazdy świeciły na niebie, Jasio usiadł przy choince z rodziną. „Kocham święta!” – powiedział. „Kocham Ciebie, Jasio!” – odpowiedziała mama.
I tak, w ciepłym blasku świątecznych świateł, Jasio zrozumiał, że najważniejsze w świętach to dzielenie się radością z innymi.