W małym miasteczku, wszyscy czekali na wielki karnawał. Słońce świeciło, a powietrze pachniało cukierkami. Trzej mali chłopcy, Kubuś, Antek i Jacek, byli bardzo podekscytowani.
„Kubuś, co założysz na karnawał?” – zapytał Antek, skacząc z radości.
„Założę mój niebieski kapelusz!” – odpowiedział Kubuś, podnosząc kapelusz wysoko.
„A ja założę moją różową chustkę!” – krzyknął Jacek, machając chustką.
Chłopcy biegli do parku, gdzie odbywał się karnawał. Wszędzie były kolorowe balony, piękne kwiaty i wesołe postacie. Każdy tańczył i śpiewał.
„Popatrzcie!” – zawołał Kubuś. – „Tam jest wielki, kolorowy słon!”
„Chodźmy do słonia!” – krzyknął Antek.
Gdy zbliżyli się do słonia, zauważyli, że słon ma coś w uchu. „Co to jest?” – zapytał Jacek.
„To magiczny bilet na balon!” – odpowiedział słon. „Pomóżcie mi go znaleźć!”
Chłopcy spojrzeli na siebie. „Pomoc to nasza specjalność!” – zawołali w chórze.
Wspólnie szukali biletu. Szukali pod stołami, w kwiatach, a nawet w cukierkach. W końcu, Kubuś krzyknął: „Mam go!”
„Brawo, Kubuś!” – cieszyli się Antek i Jacek.
Słoń uśmiechnął się szeroko. „Dzięki, przyjaciele! Teraz mogę latać na balonie!”
I tak, z magicznym biletem w ręku, chłopcy biegali, tańczyli i cieszyli się karnawałem. Było wesoło i kolorowo, a przyjaźń była najważniejsza.