Rozdział 1: Tajemnicza noc w zoo
Pewnej nocy w zoo, kiedy wszyscy ludzie już spali, mały, ciekawski królik o imieniu Franek postanowił wybrać się na nocną przygodę. Franek był bardzo odważny i zawsze chciał wiedzieć, co się dzieje, kiedy świat jest cichy i spokojny. Skakał cichutko po zoo, by nie obudzić innych zwierząt.
- Hej, Franek! - zawołał ktoś cicho. Był to Leon, przyjacielski lew, który właśnie się obudził. - Dokąd tak skaczesz?
- Cześć, Leonie! - odpowiedział Franek. - Idę zobaczyć, co się dzieje w nocy. Może znajdziemy coś ciekawego!
- To ja idę z tobą! - powiedział Leon, machając ogonem z radości.
Rozdział 2: Nocne odkrycia
Franek i Leon ruszyli dalej. Nagle zobaczyli coś błyszczącego pod drzewem. Była to mała latarka, którą ktoś musiał zgubić. Franek podniósł latarkę i włączył ją. Światło rozjaśniło otoczenie, a z krzaków wyskoczył niespodziewanie pingwin o imieniu Piotruś.
- Ojej! - zawołał Piotruś, zasłaniając oczy przed światłem. - Co to za blask?
- To tylko latarka! - zaśmiał się Franek. - Chcesz do nas dołączyć, Piotrusiu?
- Oczywiście! - odpowiedział Piotruś i potuptał za nimi, ślizgając się na krótkich nóżkach.
Wędrowali razem przez zoo, śmiejąc się i rozmawiając. Po drodze spotkali jeszcze papugę Klarę, która siedziała na gałęzi i chichotała.
- Co wy tu robicie, nocne markery? - zapytała Klara, machając skrzydłami.
- Szukamy przygód! - odpowiedział Leon z uśmiechem.
Rozdział 3: Śmieszna niespodzianka
Wszyscy razem ruszyli w stronę stawu. Tam zobaczyli coś naprawdę niezwykłego - małą łódkę, która unosiła się na wodzie. Franek, Leon, Piotruś i Klara postanowili spróbować popłynąć nią po stawie. Wskoczyli do łódki, która zaczęła się kołysać.
- Uwaga, startujemy! - zawołał Piotruś, śmiejąc się radośnie.
Łódka kręciła się w kółko, a zwierzęta śmiały się i chichotały, aż w końcu łódka zatrzymała się przy brzegu.
- To była najlepsza nocna przygoda! - powiedział Franek zadowolony.
- Tak, musimy to powtórzyć! - dodała Klara, przeskakując z gałęzi na ziemię.
Kiedy nastał świt, zwierzęta wróciły do swoich miejsc w zoo, zmęczone, ale szczęśliwe. Tego dnia wszyscy mieli uśmiechy na twarzach, a Franek już planował kolejną nocną przygodę.