Pan policjant Marek stoi na rogu ulicy. Ma niebieską czapkę i duży uśmiech. Dzień jest słoneczny. Pan Marek patrzy, czy wszystko jest w porządku.
Nagle podchodzi mały chłopiec, Jaś. Jaś mówi:
– Panie policjancie, nie mogę znaleźć mojego misia!
Pan Marek przykuca i pyta:
– A gdzie widziałeś misia ostatni raz?
– Tam, koło ławki! – mówi Jaś i pokazuje palcem.
Pan Marek idzie z Jasiem do ławki. Razem patrzą pod ławkę, za ławką i obok ławki.
Pan Marek mówi:
– Policjant pomaga, kiedy coś się zgubi. Sprawdzam, czy wszystko jest dobrze.
Nagle słychać:
– Miau! – to kotek siedzi na ławce.
– O! Coś tam jest! – mówi pan Marek.
Pod kotkiem leży miś Jasia!
Jaś się śmieje.
– Dziękuję, panie policjancie!
Pan Marek podaje Jasiowi misia.
– To twoja zabawka. Policjant lubi pomagać dzieciom. Lubię, gdy wszyscy są bezpieczni.
Jaś pyta:
– Co jeszcze robi policjant?
– Strzegę ulicy, pomagam ludziom, pilnuję porządku. Chcę, żeby każdy czuł się dobrze – odpowiada pan Marek.
Jaś macha misiem i mówi:
– Pan policjant to mój bohater!
Pan Marek się uśmiecha.
– Miło mi to słyszeć, Jasiu. Dbaj o swojego misia!
Słońce świeci. Jaś idzie do domu z misiem. Pan Marek stoi i patrzy, czy wszyscy są szczęśliwi i bezpieczni.