Rozdział 1: Poranek na letnim obozie
– Dzień dobry, Misiu! – zawołała Wiewiórka Zosia, gdy mały niedźwiadek Misio otworzył oczy w chatce na leśnym obozie.
– Dzień dobry, Zosiu! – odpowiedział Misio, przeciągając się i ziewając głośno. – Już nie mogę się doczekać dzisiejszych wakacji!
– Ja też! – pisnęła Zosia. – Ciekawe, co ciekawego dziś zrobimy.
Do chatki wpadła jeszcze Jeżyk Franek i powiedział:
– Słyszałem, że dzisiaj będziemy malować kamyki i robić piknik na polanie!
– Ojej, jak fajnie! – ucieszył się Misio. – Lubię malować i bardzo lubię pikniki.
– Ja też! – powiedzieli jednocześnie Zosia i Franek.
Rozdział 2: Kolorowe kamyki i piknik
– Zobaczcie, jaki znalazłem duży kamień! – zawołał Misio, trzymając w łapkach okrągły, gładki kamyk.
– Ale piękny! – zachwyciła się Zosia. – Możesz go pomalować na niebiesko!
– Chyba zrobię z niego rybkę, bo lubię rybki – powiedział Misio i zamoczył pędzel w niebieskiej farbie.
– A ja namaluję na swoim kamyku serce – powiedziała Zosia.
– A ja gwiazdkę! – ucieszył się Franek.
Malowali razem, śmiali się i pomagali sobie. Czas płynął powoli i spokojnie. Każdy z nich bardzo się starał.
Kiedy już wszystkie kamyki były gotowe, Zosia powiedziała:
– Teraz czas na piknik!
Na miękkiej trawie rozłożyli koc. Postawili na nim kanapki z miodem, jagody i soczyste jabłka.
– Smacznego! – powiedział Misio, częstując przyjaciół.
– Smacznego! – odpowiedzieli Zosia i Franek.
Jedli razem, rozmawiali i słuchali śpiewu ptaków. Było cicho, spokojnie i bardzo wesoło.
Rozdział 3: Rodzinny wieczór i nowe umiejętności
Wieczorem Misio wrócił do domku, gdzie czekała na niego Mama Niedźwiedzica.
– Jak było na obozie, Misiu? – spytała ciepło.
– Było bardzo fajnie, mamo! Malowałem kamyki, zrobiłem piknik z przyjaciółmi i nauczyłem się robić rybkę z farby! – pochwalił się Misio.
– Jestem z ciebie dumna, kochanie – uśmiechnęła się Mama. – A może pójdziemy razem na nasz rodzinny spacer po lesie?
– Tak, bardzo chcę! – zawołał Misio.
Szli razem leśną ścieżką, rozmawiali i podziwiali zachodzące słońce. Misio opowiadał o wszystkich swoich przygodach. Czuł się szczęśliwy i bezpieczny.
– Lubię wakacje, mamo – szepnął Misio. – Można uczyć się nowych rzeczy i bawić się z przyjaciółmi i rodziną.
– Wakacje są po to, żeby być razem, odkrywać świat i cieszyć się każdym dniem – odpowiedziała Mama Niedźwiedzica, przytulając Misia mocno.
I tak Misio zasnął spokojnie, marząc o kolejnych wakacyjnych przygodach i nowych rzeczach, których jeszcze się nauczy.