Na farmie mieszkał sobie kotek o imieniu Filemon. Filemon był bardzo wesołym kotkiem, który uwielbiał biegać, skakać i bawić się z przyjaciółmi. Pewnego dnia, Filemon zauważył, że coś dziwnego dzieje się w stodole.
„Co to może być?” – pomyślał Filemon, kręcąc ogonkiem.
Postanowił to sprawdzić. Wszedł do stodoły, a tam zobaczył swoją przyjaciółkę, kurkę Klarę, która wyglądała na bardzo zmartwioną.
„Hej, Klara! Co się stało?” – zapytał Filemon, podchodząc bliżej.
„Filemon, zgubiłam moje jajko! Nie mogę go znaleźć!” – odpowiedziała Klara, potrząsając skrzydełkami.
„Nie martw się, Klara! Razem je znajdziemy!” – powiedział Filemon, z entuzjazmem.
Klara pokazała Filemonowi miejsce, gdzie ostatnio widziała swoje jajko. To było w kącie stodoły, gdzie zawsze bawiły się inne zwierzęta.
„Może jajko poszło na spacer?” – zażartował Filemon, a Klara się zaśmiała.
Oboje zaczęli szukać. Filemon przeszukiwał każdy kąt, a Klara latała dookoła.
„Czy jajko może być w sianie?” – zapytała Klara, wskazując na stertę siana.
„Możliwe! Sprawdźmy!” – powiedział Filemon i zaczął grzebać w sianie.
Nagle z siana wyskoczył zając Zbyszek! „Co robicie?” – zapytał, zdziwiony.
„Szukamy jajka Klary!” – odpowiedział Filemon.
Zbyszek pokiwał głową i powiedział: „Może jajko ukryło się za tym starym wozem?”
Wszyscy pobiegli do wozu. Kiedy zajrzeli za niego, zobaczyli… wielki, okrągły kamień!
„To nie jajko!” – powiedziała Klara, śmiejąc się.
„Ale może jajko jest w moim domku?” – zaproponował Zbyszek.
Wszyscy poszli do domku Zbyszka. Tam, w kącie, leżało coś białego.
„Czy to jajko?” – zapytała Klara, podbiegając do znaleziska.
Zaraz okazało się, że to była biała poduszka Zbyszka, a nie jajko.
„Zróbmy wielką imprezę, żeby uczcić nasze poszukiwania!” – zaproponował Filemon.
„Tak! Będzie zabawa!” – krzyknęła Klara.
Zrobili pyszne przekąski, a Zbyszek przyniósł marchewki. Wszyscy tańczyli, śmiali się i cieszyli z czasu spędzonego razem.
W końcu Klara powiedziała: „Może jajko po prostu potrzebuje odpoczynku!”
Filemon i Zbyszek wybuchli śmiechem. „Tak, jajko musi być zmęczone!”.
I tak, na farmie, Filemon, Klara i Zbyszek mieli najlepszy dzień, pełen śmiechu i radości, nawet jeśli jajko dalej się nie znalazło.