W małej, ciepłej chatce mieszkała dziewczynka o imieniu Ania. Ania bardzo kochała Święta Bożego Narodzenia. Każdego roku dekorowała swój dom kolorowymi światełkami i pięknymi bombkami. W tym roku Ania postanowiła zrobić niespodziankę dla swojej mamusi.
„Chcę, aby mama miała najpiękniejsze Święta!” – powiedziała Ania z uśmiechem. Ania miała plan! Chciała zrobić piękny prezent. Wzięła kartkę i kredki. Rysowała serduszka i choinki.
„To będzie piękny obrazek!” – pomyślała Ania. Ale nagle zauważyła, że nie ma zielonego koloru!
„O nie! Muszę znaleźć zielony kolor!” – zawołała Ania. Wyszła z pokoju i poszła do kuchni. W kuchni było dużo kolorów, ale zielonego nie było.
„Gdzie jest zielony kolor?” – pytała Ania. Aż w końcu zobaczyła zieloną farbę na stole. „Tak! To jest to!” – krzyknęła Ania. Wzięła farbę i wróciła do swojego pokoju.
Ania zaczęła malować. Malowała choinkę, malowała prezenty i malowała śnieżki. „To będzie najlepszy obrazek dla mamy!” – mówiła.
Kiedy skończyła, spojrzała na swój rysunek. „Jest piękny!” – zawołała Ania z radością.
W Wigilię Ania pokazała obrazek mamie. Mama była bardzo szczęśliwa. „Dziękuję, Aniu, to najpiękniejszy prezent!” – powiedziała mama.
Ania uśmiechnęła się. „Wesołych Świąt, mamo!”
I tak, w ciepłej chatce, w blasku światełek, Ania i jej mama świętowały razem. Były szczęśliwe, bo miłość jest najpiękniejszym prezentem na Święta.