Zima przyszła. Snieg pokrył ziemię. Mała Zosia ma dwa lata. Jest bardzo podekscytowana.
„Mamo, mamo!” – woła Zosia. „Snieg! Snieg!”
Mama uśmiecha się. „Tak, Zosiu. Chcesz iść na dwór?”
„Tak, tak!” – krzyczy Zosia.
Mama zakłada Zosi ciepłą kurtkę, szalik i rękawiczki. Zosia jest gotowa.
„Szybko, szybko!” – mówi Zosia.
Na dworze jest zimno, ale śnieg jest biały i puszysty. Zosia skacze w śniegu.
„Wow, jaki śnieg!” – mówi Zosia, śmiejąc się.
W ogrodzie jest jej przyjaciel, Kuba. Kuba ma trzy lata.
„Cześć, Zosiu!” – woła Kuba. „Chcesz ulepić bałwana?”
„Tak, zróbmy bałwana!” – odpowiada Zosia.
Kuba zbiera śnieg. Zosia również. Tworzą dużą kulę.
„To jest głowa!” – mówi Kuba.
„A to będzie ciało!” – dodaje Zosia.
Szybko lepią bałwana. Mają marchewkę na nos i guziki z kamyków.
„Świetny bałwan!” – mówi Kuba.
„Tak, bardzo ładny!” – mówi Zosia, z uśmiechem.
Zimowe słońce świeci. Zosia cieszy się.
„Zimno, ale fajnie!” – mówi Zosia.
Mama woła: „Czas wracać do domu!”
„Nie, jeszcze nie!” – protestują dzieci.
„Jeszcze chwilę!” – mówią razem.
W końcu wracają do domu. Są zmęczeni, ale szczęśliwi.
„Dzisiaj był wspaniały dzień!” – mówi Zosia.
Mama przytula Zosię. „Tak, to był piękny dzień!”
Zosia uśmiecha się. Zima jest wspaniała.