Mały Michałek patrzył przez okno. Padał śnieg.
„Śnieg, mamo!” – zawołał Michałek z uśmiechem.
Mama spojrzała na Michałka. „Tak, Michałku. To zima!” – odpowiedziała ciepło.
Michałek podszedł do szafy. „Kurtka, czapka!” – powiedział.
Mama pomogła Michałkowi ubrać kurtkę i czapkę. „Idziemy na dwór?” – zapytała.
Michałek skinął głową. „Tak, idziemy!”
Na dworze Michałek zobaczył tatę. Tata odgarniał śnieg z chodnika.
„Pomogę, tato!” – zawołał Michałek, chwytając małą łopatkę.
Tata uśmiechnął się. „Dobrze, Michałku, razem będzie szybciej!”
Wspólnie odgarniali śnieg. Michałek śmiał się i cieszył.
Potem Michałek, mama i tata poszli do ogrodu. Razem zawiesili lampki na drzewkach.
„Lampki świecą!” – powiedział Michałek, patrząc z zachwytem.
Mama wzięła Michałka za rękę. „Tak, Michałku, piękne lampki. Zima jest cudowna!”
Michałek przytulił się do mamy. Było mu ciepło i miło.
Kochał zimę, śnieg i czas spędzany z rodziną.