W małym, zimowym miasteczku mieszkała mała dziewczynka o imieniu Zosia. Zosia miała dwa latka. Bardzo lubiła zimę. Kiedy padał śnieg, wszystko wokół stawało się białe i piękne. Zosia patrzyła przez okno. „Patrz, mamo! Śnieg!” – wołała radośnie.
Pewnego dnia Zosia postanowiła stworzyć coś wyjątkowego. „Chcę namalować zimowy krajobraz!” – powiedziała z uśmiechem. Mama dała jej kolorowe farby i papier. Zosia wzięła pędzel. „Zaczynamy!” – zawołała.
Na papierze Zosia malowała białe śnieżki. „Śnieg jest zimny i biały!” – mówiła, machając pędzlem. Potem dodała niebieskie niebo. „Niebo jest jasne jak lód!” – mówiła z zachwytem. Zosia malowała też drzewa, które były pokryte śniegiem. „Drzewa są białe i piękne!” – śpiewała.
Kiedy skończyła, pokazała obrazek mamie. Mama się uśmiechnęła. „Jest piękny, Zosiu! Zimowy krajobraz!” – powiedziała. Zosia była bardzo szczęśliwa. „Dziękuję, mamo!” – odpowiedziała.
Zimą w miasteczku odbywały się też jarmarki. Zosia i mama poszły na jarmark. Było dużo kolorowych światełek i świątecznych ozdób. Zosia widziała bałwanka. „Cześć, bałwanku!” – krzyknęła.
Zima była piękna. Zosia kochała zimę, malowanie i wspólne chwile z mamą. „Zima jest radosna!” – powtarzała. I tak Zosia uczyła się, że każdy dzień zimy może być pełen radości i twórczości.