Zuzia miała roczek i była bardzo ciekawska. Zima przyszła do ich miasteczka. Na dworze padał śnieg. Zuzia patrzyła przez okno. "Śnieg! Śnieg!" – krzyczała radośnie. Mama się uśmiechnęła. "Tak, Zuzia, to zima!"
W domu było ciepło. Mama przygotowała herbatkę z cytryną. "Zuzia, pomożesz mi?" – zapytała. Zuzia skinęła głową. Mama pokazała jej, jak włożyć gałązki do doniczek. "To dla ptaszków!" – mówiła. Zuzia lubiła ptaszki.
Na podwórku, śnieg pokrył wszystko. Zuzia i mama wyszły na dwór. "Zobacz, Zuzia! Robimy bałwana!" – powiedziała mama. Zuzia uśmiechała się. Mama pokazała, jak lepić śnieg. "Duża kula, mała kula" – mówiła. Zuzia robiła za mamą. "Bałwan! Bałwan!" – krzyczała ze szczęściem.
Potem wróciły do domu. "Ciepła herbatka!" – wołała mama. Zuzia piła, a za oknem padał śnieg. "Zima jest piękna!" – powiedziała mama. Zuzia przytuliła mamę. "Kocham zimę!" – szepnęła.
Zima przynosi radość i miłość.